Czy czasem odnosisz wrażenie, iż otaczający Cię ludzie nie bardzo rozumieją o czym do nich mówisz? Czy zdarza Ci się prowadzić dialog, po czym osoba rozmówcy nie jest dalej zainteresowana podtrzymaniem konwersacji z Tobą? Czy masz problem z prowadzeniem interesującego dialogu?
Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś tak, to powinieneś przejść do dalszej lektury tego tekstu. Prawdopodobnie w prawidłowej komunikacji międzyludzkiej masz jakieś braki.
Czasem bardzo się starasz, aby rozmówca był oczarowany rozmową z Tobą, ale rzeczywistość nijak ma się do Twoich starań. Zaprezentowane poniżej wskazówki to tylko 10 krótkich, rzeczowych, a co najważniejsze prostych rad, tzw. prawideł skutecznej komunikacji.
Skupienie na temacie rozmowy
Należy skupić swoją uwagę na tym, co odbiorca w komunikacie skierowanym do nas chce nam przekazać, czym chce się z nami podzielić. Jeśli nawet zbytnio temat rozmowy nas nie interesuje, spróbujmy znaleźć pozytywy przeprowadzanego dialogu.
Umiejętność słuchania
Nadawca komunikatu zadając pytanie odbiorcy powinien wysłuchać jego odpowiedzi, a nie układać w myślach taką wersję, którą chciałby usłyszeć. Poza tym słuchając jesteśmy w stanie podczas rozmowy zapytać bądź dopytać o coś rozmówcę.
Takie zachowanie będzie śwadczyło o naszym zaangażowaniu w rozmowę, w ten sposób również wzbudzamy potrzebę dalszego wypowiedzenia się.Niejednokrotnie umiejętność słuchania rozmówcy pozwala mu na poprawę samopoczucia, zwiększenie nieskiego poczucia wartości.
Pozytywne nastawienie do odbiorcy komunikatu
Należy założyć, że nasz rozmówca jest zainteresowany rozmową w takim samym stopniu, jak my sami nią jesteśmy. Przyjmijmy, że rozmowa z odbiorcą naszego komunikatu będzie przyjemna oraz ciekawa pod względem treści.
Koncentracja
Aby można było mówić o udanym dialogu należy się wsłuchać w temat toczącej się dyskusji. Nie powinniśmy koncentrować naszej uwagi na osądzaniu rozmówcy, np. jego stylu ubierania się, sposobu wymawiania słów (wada wymowy).
Ważność wypowiedzi
Wskazując na tą kwestię warto zauważyć, że zarówno nadawca, jak i odbiorca komunikatu powinni mieć swoje zdanie w dyskusji, bronić własnych przekonań i racji. Jednak nie stopniujemy ważności wypowiedzianych słów według podziału moje istotniejsze, niż twoje. Pamiętajmy, aby nie popełniać błędu i nie uważać, że to co mamy do powiedzenia jest ważniejsze od tego, co przekazał nam rozmówca.
Jest to niewątliwie atut, który pomaga zgłębiać umiejętności skutecznej komunikacji. Przede wszystkim tego typu umiejętność pomaga rozmówcy w wielu sytuacjach - dzięki niej przykładowo możemy porozumiewać się w momencie braku możliwości użycia komunikacji werbalnej, czy też odczytywać zachowania i myśli rozmówcy.
Miejsce i czas
Bagatelizowana przez wielu z nas kwestia doboru miejsca i czasu rozmowy ma istotne znaczenie dla prawidłowego przebiegu komunikacji. Obrazując to, zauważmy, że będąc przebudzonymi w środku nocy nie jesteśmy skorzy do prowadzenia rozmowy.
Wybór miejsca i czasu ma wpływ na skuteczną komunikację. Czyż nie dogodniej rozmawia się nam w miejscu dla nas samych przyjemnym, np. kawiarnii, restauracji, wieczorem przy świecach i nastrojowej muzyce?
Kontakt wzrokowy
Dla wielu ludzi kontakt wzrokowy ma zasadnicze znaczenie w prowadzeniu komunikacji i wpływa znacząco na przebieg rozmowy. Niektórzy z nas wolą rozmawiać widząc swojego rozmówcę, łatwiej wtedy wyczuć intencję drugiej osoby, czy np. nie kłamie. Są osoby, które preferują konwersacje telefoniczne, pewniej się wtedy czują. Chcąc omówić kwestie dla nas samych istotne, wybierzmy rozmowę „twarzą w twarz".
Język
Aby móc skutecznie się komunikować powinniśmy używać zrozumiałych, poprawnych form językowych dla naszego rozmówcy. Język zawsze musimy dostosować do odbiorcy.
Wyobraźmy sobie, jak wyglądałaby komunikacja pomiędzy znamienitym profesorem używającym górnolotnego słownictwa, a człowiekiem wychowanym przez "ulicę", bądź tzw. blokersem, który być może w swoim życiu miał szczeście ukończyć jakąkolwiek szkołę? No cóż mielibyśmy nikłą nić komunikacji, gdyby jeden i drugi używali swojego codziennego języka.
Uśmiech
Celowo wymieniam go jako ostatnie zalecenie w dochodzeniu do skutecznej komunikacji. Przyznajcie sami, że osoby szczere, uśmiechnięte mają większe szansę na porozumienie z drugim człowiekiem, aniżeli pesymiści, z grymasem wykrzywiającym usta.
Uśmiech jest niejednokrotnie ważniejszy od słów, a w niektorych sytuacjach potrafi zdziałać cuda. Nadmierne pokazywanie zębów może nie zostać odebrane jako uśmiech, tylko sygnał problemu emocjonalnego, ale pomimo tego jesteśmy za tym, aby jak najczęściej się uśmiechać!
29 kwietnia 2011 roku pozostanie datą, która zapisze się w pamięci Brytyjczyków na wiele lat. Przypominać będzie następnym pokoleniom dzień zaślubin księcia Williama, przyszłego następcy tronu korony brytyjskiej i jego wybranki serca Catherine Middleton.
Media na Wyspach nie pozwalają nikomu zapomnieć o tym wyjątkowym wydarzeniu i w rok po ceremonii przedstawiają najmniejsze szczegóły z misternie zaplanowanej uroczystości. Można dowiedzieć się jakie kwiaty zdobiły bukiet panny młodej i dlaczego akurat te, a nie inne, znamy listę zaproszonych gości, wytyczne co do ubioru, poznaliśmy bliżej krewnych panny młodej (programy telewizyjne). Wiemy, co podano gościom na weselnym obiedzie i poczęstunku, znamy rodzaj tortu oraz orkiestrę, która rozbrzmiewała w piątkowe przedpołudnie w uszach milionów.
Precyzyjnie zaplanowano każdy szczegół, co dziwić nie powinno gdyż, mówimy przecież o ślubie w królewskiej rodzinie, zaślubinach następcy tronu, synu ukochanej przez Brytyjczyków tragicznie zmarłej księżnej Diany. Wszystko musiało się odbyć zgodnie z planem scenariusza napisanego pod dyktando miłości Księcia Williama i Catherine Middleton.
Dla zainteresowanych poniżej prezentujemy przebieg uroczystości:
Pomiędzy 08:15, a 09:45, 1900 zaproszonych gości przybyło do katedry królewskiej Westminster Abbey. Uczestnicy zaślubin wchodzili północnymi drzwiami wiodącymi do miejsca, które od stuleci jest brytyjskim symbolem wyjątkowych uroczystości (koronacje, śluby, pogrzeby).
Od 09:50 swoje miejsca zajmują dygnitarze zaproszeni na ślub.
O 10:10 Książę William w towarzystwie drużby (księcia Harrego) przybył do Westminster Abbey z siedziby księcia Karola Clarence House.
10:20 jest godziną, w której zaplanowano przybycie członków zagranicznych rodzin królewskich. Do Westminster Abbey przybyli z Pałacu Buckingham. Ta sama godzina według planu zwiastowała opuszczenie Goring Hotel przez matkę Catherine i jej syna (brata Panny Młodej). Najbliżsi Kate pojawili się w katedrze królewskiej siedem minut później.
10:25 Opuszczenie Pałacu Buckingham przez wybranych członków rodziny królewskiej.
10:30-10:40 Przybycie tych samych członków rodziny królewskiej do Westminster Abbey.
10:38 Przybycie księcia Walii Karola wraz z małżonką Kamilą, księżną Kornwalii, do katedry królewskiej z Clarence House.
10:40 Królowa Elżbieta II wraz z mężem Filipem księciem Edynburga opuszcza Pałac Buckingham.
10:45 Przybycie Pary Królewskiej do Westminster Abbey.
10:48 Druhny oraz Paziowie opuszczają Goring Hotel. Do katedry przybędą o 10:55.
10:51 Panna Młoda wraz z ojcem opuszcza Goring Hotel i według planu udaje się Rolls Royce'em do Westminster Abbey.
11:00 Rozpoczynają się uroczystości zaślubin w katedrze Westminster Abbey. Oczywiście nie każdy chętny mógł z bliskiej odległości zobaczyć Młodą Parę. W katedrze no cóż... byli tylko wybrańcy losu, czyli osoby z zaproszeniami, natomiast innym zainteresowanym pozostało miejsce na trasie przejazdu małżonków. Organizatorzy przewidzieli tłumy przybyłych Brytyjczyków, dlatego też dla mniej zdesperowanych zobaczeniem z bliskiej odległości następcy tronu z żoną, zorganizowano punkty widokowe. Ceremonię można było oglądać w Hyde Parku, gdzie przewidziano miejsce dla około 200 tysięcy osób oraz na Trafalgar Square, który pomieściło około 10 tysięcy gapiów.
12:15 Orszak weselny składający się z pięciu otwartych karoc z Parą Młodą na czele w asyście kawalerii wyruszył z Westminster Abbey do Pałacu Buckingham. Za Williamem i Kate w kolejnych karocach zasiedli: w drugiej i trzeciej świadkowie i druhny, w czwartej królowa Elżbieta II i książę Filip. W piątej zaś, trasę przemierzył książę Karol z księżną Kamilą oraz rodzice Catherine Middleton.
Trasa orszaku weselnego przebiegała przez: Westminster Abbey - Parliment Sq - Whitehall - Horse Guards Parade St. James Park - The Mall - Buckingham Palace
12:30 Według planu o tej godzinie orszak weselny przybył do Pałacu Buckingham.
Od 12:40 Przybycie członków brytyjskiej rodziny królewskiej, także członków zagranicznych rodów królewskich oraz pozostałych gości do Pałacu Buckingham.
13:25 Młoda Para wraz z królową Elżbietą II oraz rodzinami pojawiła się na balkonie Pałacu Backingham, aby tradycyjnie pozdrowić oczekujące tłumy szczęśliwych poddanych.
13:30 Pokaz lotniczy Royal Air Force, który zaplanowano ku czci Młodej Pary.
Większość tzw. community centre organizowała otwarte bezpłatne przyjęcia dla okolicznych mieszkańców. Praktycznie na terenie całego Londynu odbywały się imprezy uliczne. Zobacz niektóre z oferowanych darmowych imprez:
Pozostając w domu można było także rozkoszować się ślubem królewskim dzięki transmisji w telewizji, w radiu lub na pierwszym oficjalnym kanale królowej w serwisie youtube.com. Lista programów TV i radio:
Ile osób przybyłych na Wyspy zapisanych jest do biblioteki i korzysta z jej dobrodziejstw? Ilu z nas wie, że ma bezpłatne prawo do wypożyczania książek, filmów, katalogów? Ilu wie, że biblioteka w Anglii to darmowa możliwość korzystania z internetu?
Wiedzieć powinniśmy, że angielska Library jest także miejscem, w którym zasięgniemy wielu informacji dotyczących lokalnej kultury. Oznacza to nic innego jak darmowe biuletyny i wiadomości o nadchodzących wydarzeniach lokalnych. Dowiesz się w niej o istnieniu wielu bezpłatnych klubów zarówno dla dzieci, młodzieży jak i seniorów.
Przyjazna biblioteka
Tak z całą pewnością można powiedzieć o placówkach bibliotecznych w Anglii. Otwarta dla niepełnosprawnych, przystosowana dla najmłodszych czytelników, a nawet tych, którzy czytać jeszcze nie potrafią. W wielu lokalnych bibliotekach organizowane są kluby czytania bajek dla maluchów. Można na nie uczęszczać już z niemowlęciem. Poza tym nie ma problemu z przewinięciem dziecka, czy nakarmieniem tych pociech, które głodne wiedzy przypomniały sobie o tym, że i brzuszek czymś pożywnym trzeba wypełnić.
Nie znam angielskiego. Nie korzystam.
Nic bardziej mylnego. W ofercie większości bibliotek na terenie UK można znaleźć tytuły polskojęzyczne lub inne interesujące nas książki nie tłumaczone na język angielski. W myśl powiedzenia: "dla każdego coś dobrego".
Rejestracja
Jest bardzo prosta i wymaga dwóch podstawowych dokumentów. Jednego ze zdjęciem potwierdzającego tożsamość przyszłego członka biblioteki (paszport, dowód osobisty, prawo jazdy) oraz drugiego będącego potwierdzeniem adresu zamieszkania (rachunek za prąd, gaz, telefon, wydruk z banku itp.). Kartę biblioteczną otrzymuje się po wypełnieniu aplikacji tego samego dnia bez ponoszenia opłat.
Uwaga!
Dzieci zapisane przez rodziców do biblioteki otrzymują tzw. Welcome Pack, w którym znajduje się zazwyczaj kilka książek dla najmłodszych, kolorowanki oraz kredki. Ten mały gest ma zachęcić Wasze pociechy do korzystania ze skarbnicy książek oraz pokazać, że czytanie może stanowić dobrą zabawę dla całej rodziny.
Warto?
Nie trzeba chyba nikogo przekonywać jak potrzebna jest umiejętność czytania, jak rozwijające może być obcowanie z książką, jak relaksujące bywa sam na sam z lekturą, od której trudno oderwać się i powrócić do codziennych obowiązków. W tym wypadku wymówką dla nieczytania nie może być brak pieniędzy. Biblioteki posiadają w ofercie najgorętsze nowości wydawnicze.
Jeśli ktoś ma możliwość, trochę czasu, a przede wszystkim ochotę na małe zmiany w swoim życiu, chciałby swoją szarą, monotonną rzeczywistość ubarwić, to zachęcamy do odwiedzenia najbliższej biblioteki. Zapraszamy na spotkanie, kto wie może nie tylko z książką?
Monika Hoch-Zielonka
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Z całą pewnością niewielu Polaków mieszkających na Wyspach zdaje sobie sprawę z faktu istnienia w Wielkiej Brytanii ponad 100 polskich sobotnich szkół, które powołano do życia w celu kultywowania polskich tradycji, nauki przedmiotów ojczystych oraz jednoczenia polskiej młodej emigracyjnej społeczności.
Oczywiście liczba działających obecnie szkół nie jest stałą, ma na taki stan wpływ wiele czynników kształtujących zapotrzebowania na daną placówkę: ilość obywateli Polski zamieszkała w danym rejonie Wielkiej Brytanii, wyż/niż demograficzny, zapotrzebowanie, czy też zainteresowanie rodziców.
Po co?
Polska sobotnia szkoła powinna być istotnym punktem planu zajęć Twojego dziecka. Dlaczego To takie ważne? Przede wszystkim głównym atutem uczęszczania do sobotniej polskiej szkoły jest możliwość rozwoju Twojego dziecka w ojczystym języku. Polska szkoła pozwala na naukę języka polskiego, historii i geografii Polski. Przybliża dzieciom zagadnienia religii, wiedzy o społeczeństwie oraz prowadzi w wielu placówkach dodatkowe zajęcia ze śpiewu i tańca ludowego. Wszystko po to, aby przybliżyć najmłodszym Polakom część tego, z czym związani są ich rodzice bądź dziadkowie.
Wszystkie polskie szkoły wydają świadectwa szkolne, które dopuszczone są do obrotu prawnego. Co to oznacza? Dzięki takiemu rozwiązaniu dzieci, które uczęszczały do szkoły kraju czasowego pobytu i szkoły polskiej realizującej uzupełniający plan nauczania, nie będą musiały po powrocie do Polski przystępować do egzaminów klasyfikacyjnych z języka polskiego, historii i geografii Polski oraz wiedzy o społeczeństwie.
Cały tydzień nauki i jeszcze sobota w polskiej szkole? NIE!
Ten argument pada z ust wielu polskich rodziców, którzy nie widzą potrzeby posyłania pociech na dodatkowe lekcje. Nie wiedzą jednak, jak bardzo się mylą. Uczęszczanie do sobotniej polskiej szkoły może być dla dziecka przyjemnością, okazją do poznania innych polskojęzycznych dzieci oraz przygodą z trudami polskiej ortografii, gramatyki i literatury. Wielu uczniów sobotnich szkół przedkłada naukę w nich nad angielskie szkolnictwo. Dlaczego?
Pewnie dlatego, że funkcjonowanie w tego typu szkole różni się od tego, z którym obcują na co dzień w english school. Są oceny, kartkówki, zawody, konkursy, są zabawy urządzane z okazji różnego rodzaju wydarzeń. Wydaje się być bardziej rodzinnie, tak jakoś bardziej swojsko. Dzieci sprawiają wrażenie zadowolonych, dla dorosłych natomiast, te sobotnie spotkania przywracają namiastkę własnych wspomnień szkolnych lat.
Jak działają polskie sobotnie szkoły przedmiotów ojczystych?
Istniejące w Wielkiej Brytanii polskie sobotnie szkoły działają pod patronatem Polskiej Macierzy Szkolnej (PMS), która sprawuje nad nimi pieczę. Opieką patronacką otacza tego typu placówki również Towarzystwo Przyjaciół Dzieci i Młodzieży oraz Stowarzyszenie Polskich Kombatantów (SPK).
O sobotnich polskich szkołach można z całą pewnością powiedzieć, że są samodzielnymi komórkami nauczania. Mają swoje grona nauczycielskie oraz ciała opiekuńcze, które dbają o zapewnienie środków na prowadzenie szkoły. Osoby biorące udział w pracach szkół bardzo często pracują dla nich w charakterze wolontariatu, co pozwala na istnienie wielu mniejszych placówek. W większości przypadków sobotnie szkoły przedmiotów ojczystych utrzymują się ze składek opłacanych przez rodziców dzieci uczęszczających do wybranej szkoły.
W zależności od placówki składka kształtuje się na poziomie od 120 do 300 funtów za rok nauki plus podręczniki. Rodziny posyłające do sobotniej szkoły więcej niż jedno dziecko, za kolejne uiszczają opłatę niższą. Ponieważ szkoły nie są wspomagane z budżetu państwa brytyjskiego, jak również nie dofinansowuje ich polski budżet, muszą radzić sobie finansowo same, korzystając głównie z pomocy rodziców, sponsorów lub czasem, co się niebywale rzadko zdarza, z pomocy władz samorządowych lub centralnych.
Wiele szkół pobiera od rodziców tzw. depozyt, który jest zwracany opiekunowi dziecka z chwilą dopełnienia obowiązków wobec szkoły. Nie wszyscy wiedzą, że rodzice w wielu polskich szkołach pełnią dyżury, które mają formę dobrowolną i nieodpłatną dla opiekuna dziecka.
Takie praktyki bardzo usprawniają działania szkół. Matki, ojcowie lub inni członkowie rodzin podopiecznych szkoły angażując się w pomoc, umożliwiają tym samym prawidłowe funkcjonowanie placówkom, których nie stać na zatrudnianie dodatkowego personelu sprzątającego, pilnującego dzieci w czasie przerw, czy zatrudniania pracowników sprzedających kanapki w prowizorycznych sklepikach szkolnych itd.
Rozwiązanie to jest korzystne, bowiem przede wszystkim pozwala na utrzymanie opłaty czesnego na niezbyt wygórowanym i przystępnym dla wszystkich zainteresowanych poziomie.
Polskie sobotnie placówki w większości przypadków nie posiadają swoich własnych siedzib, dlatego też korzystają z gościnności szkół angielskich, parafii lub polonijnych stowarzyszeń. Oczywiście taka gościnność jest dość kosztowna, stąd lwia część opłat czesnego pokrywa koszty wynajmu pomieszczeń służących uczniom w soboty do nauki.
Kto może uczęszczać do sobotniej szkoły?
Każdy młody Polak od 4 roku życia do uzyskania pełnoletności. Do szkół przyjmowane są dzieci obywateli polskich, które czasowo przebywają za granicą lub dzieci stale zamieszkałych za granicą. Możliwość uczęszczania do szkół polskich mają również, dzieci osób pochodzenia polskiego lub narodowości polskiej niebędących obywatelami polskimi.
Rodzice zapamiętajcie!
Wiele sobotnich polskich szkół na terenie Wielkiej Brytanii jest bardzo popularna, wręcz oblężona. Szczególnie w Londynie dość trudno o miejsce w takiej placówce, dlatego jeśli planujecie posłać swoją pociechę do polskiej sobotniej szkoły, powinniście pomyśleć o tym fakcie na długo przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego.
Przykładowa lista szkół na terenie Greater London:
Pitagoras nazwał go królem przypraw, Horacy pisał wiersze na jego cześć, a Aleksander Dumas w „Słowniku kulinarnym" twierdził, iż: „Powietrze w Prowansji jest przesiąknięte zapachem czosnku, więc bardzo zdrowo nim oddychać..."
Czosnek jest rośliną, której walory wykorzystuje się od blisko 5 tysięcy lat. Jego właściwości wzmacniające oraz dezynfekujące docenili mieszkańcy wszystkich kontynentów. Czy wiecie, że w Starożytnym Egipcie czosnek był tak bardzo cenionym dobrem, iż za jego 7-kilogramową paczkę można było stać się posiadaczem niewolnika płci męskiej? O tym fakcie wiedzą nieliczni, jednak zapewne wszyscy słyszeliśmy o wampirach i legendarnym wpływie czosnku na te krwiożercze istoty.
W stu procentach można powiedzieć, że czosnek ma działanie podobne do antybiotyku, dlatego nie bez powodu nazywany jest naturalnym antybiotykiem. Pozwala na walkę z bakteriami i wirusami. Substancja zawarta w czosnku posiada właściwości lecznicze i nazywana jest allicyną. To ona jest sprawczynią jego zbawiennego wpływu na człowieka.
Dlaczego czosnek uznaje się za zdrowy? Mit?
Przede wszystkim prawdą jest stwierdzenie traktujące czosnek za roślinę bardzo zdrową i docenioną przez człowieka w leczeniu niektórych dolegliwości. Jest uznawany za zdrowy dlatego, że zawiera związki siarkowe, sole mineralne, witaminy z grupy B i C, pektyny. W jego skład wchodzi również wapń, selen, jod, magnez, cynk, żelazo, fosfor, kobalt. Czy wiesz, że dzięki tej mieszance zawartości czosnek wywiera odmładzający wpływ na wszystkie funkcje organizmu?
Związki występujące w czosnku korzystnie wpływają i mogą przeciwdziałać rozwojowi chorób nowotworowych (surowy, jedzony cyklicznie). Ponadto potwierdzono naukowo, że stosowanie czosnku jest skutecznym rozwiązaniem w profilaktyce i leczeniu chorób serca i układu krążenia. Zapamiętajmy, że spożywanie 2-3 ząbków czosnku dziennie zmniejsza ryzyko zawałów.
Nie wszyscy wiedzą, że czosnek ma również zbawienny wpływ na cukrzyków. Dzieje się tak ponieważ, jego stosowanie wzmaga produkcję insuliny i obniża poziom cukru we krwi. Co więcej, czosnek stosowany zewnętrznie daje nadzwyczaj zadowalające rezultaty kiedy przyłożymy go na zakażone i trudno gojące się rany, oparzenia, owrzodzenia i grzybicę skóry.
Lubisz naleweczki?
Proponuję taką z dodatkiem czosnku, tym bardziej jeśli doskwierają Ci bóle reumatyczne. W takim wypadku zbawienna być może okaże się nalewka spirytusowa z czosnku, która podobno łagodzi tego typu dolegliwości. Palacze również, znajdą ukojenie w magicznym działaniu czosnku, gdyż ten przeciwdziała zatruciom nikotynowym. Według powiedzenia "dla każdego coś dobrego", czosnek oferuje również swoje właściwości osobom starszym i dzieciom. Sprawdzają się zatem czosnkowe przetwory. Nastolatki ze skłonnościami do cery trądzikowej odnajdą w nim sprzymierzeńca w walce z pryszczatą zmorą, wystarczy świeżym rozgniecionym ząbkiem czosnku masować delikatnie miejsca chorobotwórczo zmienione.
Każdy z nas wie, że czosnek jest nieoceniony w walce z infekcjami w obrębie gardła i krtani. Jego stosowanie przynosi ulgę w katarze, astmie, kokluszu - dzięki substancjom lotnym, które wydzielają się w trakcie żucia. Medycyna ludowa zaleca pić na czczo szklankę gorącego mleka z kilkoma rozgniecionymi na miazgę ząbkami czosnku, po czym nie należy jeść przez trzy godziny. Powtórzyć proceder wieczorem, przed snem.
Właściwości bez liku
Lista jego pozytywnych właściwości jest imponująco długa. Działa profilaktycznie, a przede wszystkim leczniczo w infekcjach przewodu pokarmowego. Pomaga osobom otyłym, wspomaga chorych leczonych z powodu zaburzeń pracy wątroby, jest też zbawienny dla osób przechodzących okres klimakterium. Czosnek obniża poziom cholesterolu we krwi, dzięki czemu wspomaga metabolizm tłuszczów. Ma działanie żółciotwórcze, żółciopędne, rozkurczowe, przeciwpasożytnicze, przeciwmiażdżycowe, regulujące trawienie, obniżające ciśnienie krwi, immunoochronne.
Czosnek niszczy pasożyty przewodu pokarmowego, a stosowany do lewatyw może być używany do walki z owsikami u dzieci, dezynfekuje także drogi moczowe i niszczy bakterie oporne na antybiotyki. Związki czynne czosnku znoszą bóle głowy i ułatwiają zasypianie. Dowiedziono także, że czosnek neutralizuje jad wprowadzony przez osy, pszczoły, komary, meszki, kleszcze, mrówki, a nawet skorpiony i żmije - jest tylko jeden warunek, trzeba natychmiast na ukąszone miejsce przyłożyć miazgę z czosnku.
Zalet tej wspaniałej rośliny jest wiele, co pozwala uznać znaczącą rolę czosnku wśród naturalnych metod leczenia różnych towarzyszących człowiekowi dolegliwości. Pamiętajmy jednak, że czosnek może wspomóc kurację, ale nie jest alternatywą dla leczenia farmaceutykami w przypadku ciężkich, klinicznych dolegliwości.
Minusem, który odhaczamy na niekorzyść czosnku jest jego zapach, poza tym niektóre osoby po jego spożyciu mają zgagę i wzdęcia oraz nieprzyjemne gazy.
W okresie zmiennej pogody, kiedy infekcje wirusowe i bakteryjne zbierają swoje największe żniwo, dobrze jest przypomnieć sobie o istnieniu czosnku. Moja babcia przyrządzała go z pokrojoną cebulą, dodawała cukier lub miód i odstawiała tak przygotowaną miksturę na noc, aby dnia następnego pojawił się sok.
Taki specyfik, choć bardzo nieładnie pachnący, pomaga na przeziębienia, a przy tym wzmacnia odporność organizmu. Co do przykrej woni czosnku można ją zneutralizować żując natkę pietruszki, można popić czosnek czerwonym winem, mlekiem lub jogurtem. Zapach czosnku traci na swej mocy także, kiedy spożyjemy kawałek skórki z cytryny albo pomarańczy, zjemy jabłko lub pogryziemy kawałek surowego bobu bądź selera.
Chyba nie będzie przesadą, jeśli uznamy czosnek za roślinę magiczną. Dlaczego? Hm... oprócz istnienia jego zbawiennych właściwości, o których wspomnieliśmy w tekście, nie podaliśmy jeszcze jednego atrybutu. Jakiego? Czosnek pomimo nieprzychylnej kochankom woni jest uznawanym od lat, doskonałym... afrodyzjakiem:-)))
M.H-Z.
Tekst powstał w oparciu o opracowanie Pani Antoniny Niekrasz zamieszczone na stronie:
Czekając na pierwszą gwiazdkę wielu z nas w okresie poprzedzającym Święta staje się trybikiem w maszynie uruchomionej w czasie szaleństw zakupowych. Wraz z zakończeniem przygotowań do Halloween rozpoczyna się gra handlowców o pieniądz potencjalnego klienta, który to bardzo chętnie podejmuje się udziału w tej grze, nie zdając sobie sprawy, iż nie jest w tej zabawie równoprawnym graczem...
Grudzień jest miesiącem, na który czekają dzieci ze względu na możliwość spotkania ze Świętym Mikołajem, czekają na niego również dorośli, aby móc celebrować wolne dni od pracy. Kto jeszcze wyczekuje Świąt Bożego Narodzenia? Ach, chyba najbardziej podnieceni w tym okresie wydają się być... sprzedawcy. Kupcy, przedsiębiorcy, handlarze, sprzedawcy, wyczekują grudnia i ulubionych przez wielu z nas Świąt. Oczywiście branża handlowa trudniąca się sprzedażą zabawek, elektroniki domowego użytku, sekcja spożywcza, kosmetyczna, odzieżowa przeżywa każdego roku swój mały renesans w sferze przedświątecznych zakupów.
Można śmiało powiedzieć, że sprzedawcy przygotowują się do okresu Świąt Bożego Narodzenia niczym do wojny, wytaczając wobec klienta swoje najcięższe działa w postaci promocji i wyprzedaży. Wspomniane działa na pierwszy rzut oka wydają się nieszkodliwe jednakże są tymi, które mocno uszczuplają zawartość omotanego chęcią zaoszczędzenia konsumenta.
Klient jest wniebowzięty, gdyż wydaje mu się, że wokół niego stworzono raj zakupowy z wyjątkowymi ofertami, z których koniecznie trzeba skorzystać. Nie negując prawideł jakimi rządzi się dzisiejszy rynek sprzedaży należy przede wszystkim wiedzieć, że nie każda oferta przedstawiona jako okazja do zakupu w rzeczywistości taką jest.
Niestety wiele sklepów stosuje sprawdzone triki na swoich konsumentach. Sklepy stosują praktykę obniżek towarów, przeceniając je z ceny, która nigdy wcześniej na danym produkcie nie istniała.
Kolejną manipulacją wykorzystywaną przy okazji naszego szaleństwa zakupowego jest obniżanie mnóstwa cen na sklepowych półkach po to, aby wydawało nam się, że owy sklep jest otwarty na małą zawartość portfela każdego swojego klienta. Przekreślone ceny bardzo często napisane są drobnym maczkiem trudnym do wychwycenia nawet dla zdrowych oczu, a wszystko po to, aby ukryć fakt obniżki o jeden lub kilka pensów.
Sprzedawca liczy, że skusi klienta już samo przekreślenie poprzedniej ceny i zresztą ma rację, bowiem taka praktyka doskonale się sprawdza.
Dziś prawdziwych okazji już nie ma. Czy parafrazując do znanych słów Pani Agnieszki Osieckiej można się z nimi zgodzić? Niekoniecznie. Zauważmy, że w samej tylko Wielkiej Brytanii można naprawdę wyszukać fantastyczne okazje cenowe interesujących produktów. Bardzo rzadko jednak zdarzają się one w okresie przedświątecznym.
Udane cenowo zakupy, których suma nie przywraca o zawrót głowy można zrobić z końcem wyprzedaży w sklepach, kiedy ceny spadają do 70%-80%. Czekając jednak do zakończenia sezonu wyprzedaży każdy oszczędny klient powinien liczyć się z faktem niewielkiego wyboru oferowanych produktów lub zauważalnych defektów rzeczy w postaci zniszczonego opakowania, braku w wyposażeniu sprzętu itd.
Drogą, która działa i prężnie się rozwija ku uciesze osób uwielbiajacych okazje cenowe stał się internet, jednak i tu dokonując transakcji trudno ustrzec się pułapek zasatwionych na klienta. Ogromna liczba podrabianych towarów oraz nieuczciwych sprzedawców zniechęca wiele osób do tego typu świątecznych zakupów.
Dobra rada na przyszłość dla każdego klienta lubiącego różnego rodzaju przedświąteczne okazje:
Po pierwsze i najważniejsze na dwa, trzy miesiące przed gorącym świątecznym sezonem zrób rekonesans po swoich ulubionych sklepach i sprawdź ceny interesujących Cię produktów. Jeśli wiesz jakich zakupów będziesz dokonywał z okazji wręczania prezentów, monitoruj wypatrzone artykuły, a być może doczekasz się obniżki o 20%- 30% w okresie przed Świętami. Od listopada począwszy wiele sklepów oferuje już produkty po niewielkiej obniżce po to, aby zachęcić klienta do zakupu.
Niektóre znane sieciowe sklepy zachęcają do kupna towarów reklamując je jako trzy w cenie dwóch, inne namawiają do zakupu jednego i wzięcia drugiego gratis lub drugiego za połowę ceny. Wielu sprzedawców decyduje się także w okresie przedświątecznym na wprowadzenie wyprzedaży takich, jakie znane są konsumentom po Świętach. Wszystko po to, aby zmaksymalizować sprzedaż i związne z tym zyski.
Drugą radą wartą zapamiętania jest Twoja umiejętność gruntownego planowania. Naucz się jej. Przemyśl co chcesz kupić i ile przeznaczasz funduszy na zbliżające się Święta. Taka lista, najlepiej spisana na papierze lub w notebooku z całą pewnością może pomóc, gdyż dzięki niej wystrzeżesz się killku podstawowych pułapek i błędów. Przede wszystkim staniesz się klientem bardziej świadomym swoich potrzeb, nie będziesz kupował niepotrzebnych rzeczy, które później będą zalegały w Twoim domu. Dzięki temu pozwolisz sobie na lepszą kontrolę wydawanych pieniędzy.
Po trzecie nie zapominaj, że przeceny oraz wyprzedaże nie muszą być przez Ciebie traktowane jako zło konieczne przedświątecznych zakupów wręcz przeciwnie, mogą okazać się zbawienne dla Twojego portfela. Dzięki nim konsument taki jak Ty, może sobie pozwolić na kupno upragnionej rzeczy, oszczędzając przy tym nadwyrężony w tym okresie domowy budżet. Pamiętaj! Promocje są dobrem dla Ciebie, jednak to Ty musisz umieć zachować odrobinę zdrowego rozsądku w tym ogromnym przedświątecznym szaleństwie zakupowym.
Współcześnie kultywuje się szczupłą sylwetkę wśród obu płci. Osoby z nadwagą mają trochę utrudnione zadanie w świecie piękna. Większość młodziutkich dziewcząt, kobiet, jak również mężczyzn, chciałoby wyglądać szczuplej, jednak nie wystarcza im silnej woli do tego, aby zrzucić nadwagę. "Kochanego ciałka nigdy za wiele" - to powiedzenie sprawdza się, ale... tylko w przypadku, kiedy zbędne kilogramy nie zagrażają naszemu zdrowiu i nie wpływają negatywnie na nasze samopoczucie, zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Jeśli ktoś akceptuje siebie z kilkoma kilogramami "zapasu" tu i ówdzie to nie ma problemu. Ten natomiast pojawia się kiedy pragniemy pozbyć się swojego małego tłustego koszmarka.
Bardzo często ludzie będąc nawet dość szczupłymi osobnikami mają problem z wylewającym się spod ubrania brzuchem. Z problemem tzw. oponki bardzo często borykają się młode mamy, po niedawno przebytej ciąży, zdarza się, że pamiątka w postaci tłuszczyku zostaje takim paniom na całe życie.
Wspomniana kwestia dotyczy również osób, którym z wiekiem ubywa ruchu, a przybywa sadełka. Zapewne mogliby się wypowiedzieć o dolegliwości sporego brzucha miłośnicy piwka, którzy regularnie ćwiczą mięsień piwny. Brzuch natomiast jest taką częścią ciała, którą bardzo trudno okiełznać samą dietą. Odpowiednie ćwiczenia podwajają efekt kulinarnych wyrzeczeń.
Brzuch ma ten jeden warunek, któremu ćwiczący musi się poddać. Jaki? To wytrwałość połączona z systematycznością w wykonywaniu ćwiczeń. Łatwo napisać, gorzej jednak sytuacja wygląda, gdy zdamy sobie sprawę z faktu, że taka mozolna praca nad sobą jest udziałem niewielu z nas.
To co postanowiliśmy zaproponować nie jest proste, łatwe i przyjemne. Tak tylko z pozoru wygląda, kiedy pierwszy raz zerkniesz na tabelę ćwiczeń. Jest to metoda skuteczna, nie kosztuje nic, nie potrzebujesz przyrządów do ćwiczeń, wystarczy twarde podłoże, coś co można na nie położyć (mata, duży ręcznik, koc) i oczywiście niezbędne są dobre chęci pozbycia się "oponki" z brzuszka.
Czym zwalczyć nadmiar tkanki tłuszczowej?
Aerobiczną 6 Weidera. Jest to kombinacja sześciu ćwiczeń, które należy wykonywać codziennie w wyznaczonych seriach i cyklach. Recepta jest bardzo prosta: wykonywać poszczególne elementy treningu bez przerw na rozluźnienie mięśni. Najbardziej istotne jest to, aby zatrzymać dany ruch na trzy sekundy w momencie największego naprężenia mięśni brzucha.
Nie potrzeba na wykonywanie ćwiczeń wiele czasu, więc praca, małe dziecko w domu, zbyt dużo obowiązków nie stanowi wymówki do zaprzestania ćwiczeń. Nie jest nią także ból, który powinno się odczuwać po wykonaniu pierwszych serii ćwiczeń. Jeśli znajdziesz wymówkę to oznacza ona Twoją słabą wolę i porażkę zarazem. A nikt nie chce być pokonany przez swój brzuch.
Oto lista 6 ćwiczeń, które należy wykonywać codziennie lub z jednodniową przerwą w danym tygodniu ćwiczeń. Pełną listę serii i cykli znajdziesz w harmonogramie zawartym w linku poniżej. Do dzieła! Przeczytaj i spróbuj, a potem zobacz, czy podołasz. Powodzenia!
Ćwiczenie 1:
Kładziemy się na płaskim podłożu z rękami wzdłuż tułowia. Podnosimy na zmianę raz jedną, raz drugą nogę pamiętając o zachowaniu kąta 90 stopni w kolanie i biodrze. Podczas podnoszeń, unosimy jednocześnie barki bez odrywania tułowia od podłoża. To moment największego napięcia mięśni, więc wytrzymujemy w takiej pozycji około 3 sekundy. Jeśli to nam pomoże, można objąć kolana dłońmi, lecz nie przytrzymujmy ich zbyt mocno.
Ćwiczenie 2:
Jest to ćwiczenie analogiczne do pierwszego. Ponownie kładziemy się na płaskim podłożu, lecz w tym wypadku unosimy jednocześnie obie nogi pamiętając o odpowiednim kącie nachylenia i uniesieniu barków. Wytrzymujemy w takiej pozycji 3 sekundy podczas których zachowane jest maksymalnie napięcie mięśniowe.
Ćwiczenie 3:
Ponownie jest to ćwiczenie analogiczne do pierwszego. Różnica polega na tym, że rąk nie trzymamy wzdłuż tułowia, a splatamy je na karku. Pamiętajmy o utrzymaniu pozycji maksymalnego napięcia mięśni przez 3 sekundy.
Ćwiczenie 4:
To połączenie ćwiczenia numer 2 i 3. Polega na podnoszeniu obu nóg z jednoczesnym spleceniem rąk na karku i utrzymaniu w pozycji napięcia mięśniowego przez około 3 sekundy.
Ćwiczenie 5:
Zaplatamy ręce na karku i unosimy klatkę piersiową. Podobnie jak w ćwiczeniu 1 i 3, podnosimy raz jedną, raz drugą nogę, z tym że nie zatrzymujemy ich w momencie największego napięcia mięśni, a wykonujemy ruch przypominający rowerek (nożyce) zmieniając nogi 5 do 15 razy.
Ćwiczenie 6:
Unosimy część barkową tułowia, jednocześnie podnosząc obie nogi. Utrzymujemy taką pozycję przez 3 sekundy. Należy pamiętać, że czas wykonana wyżej opisanych ćwiczeń nie powinien przekraczać 40 minut. Ponieważ każdego dnia zwiększamy intensywność treningu (patrz: Harmonogram), po około 16 dniach trzeba przyspieszyć tempo wykonywania ćwiczeń.
Poniżej wspomniany link z harmonogramem ćwiczeń, które jest niezbędny do tego, aby prawidłowo wykonywać Aerobową 6 Weidera: http://www.6weidera.com/harmonogram.php
Zdecydowanym na taką metodę walki z niechcianym tłuszczem na brzuchu może przydać się wiadomość ile serii oraz cykli każdego dnia wykonywać. Ma to ogromne znaczenie, te informacje znajdziecie na: http://www.6weidera.com/seriecykle.php
Praca w kierunku ładnie prezentującego się brzucha trwa 6 tygodni lub w wariancie dłuższym, co zapisane jest w harmonogramie, 7 tygodni. Warto się pomęczyć dla końcowego efektu...
“Niech żyje wolność, wolność i swoboda...” - to słowa, które w pierwszym skojarzeniu przywołują na myśl refren znanej polskiej piosenki, granej najczęściej przy okazji wesel, czy innych biesiadnych imprez. Zdarza się, że zacytowane słowa stają się myślą przewodnią imprez organizowanych z okazji... rozwodów!
Tak, tak nie przecieraj oczu ze zdumienia tylko przyjmij do wiadomości, iż nadeszła era hucznych imprez rozwodowych. Na łamach Poloramy opisywaliśmy krok po kroku przygotowania do uroczystości ślubu oraz wesela, zaprezentowaliśmy plan, który może stać się wskazówką dla przyszłych małżonków.
Co jednak, gdy przyrzekając sobie wzajemną miłość, wierność i uczciwość małżeńską aż do śmierci zmienimy zdanie i postanowimy się rozstać? W takiej sytuacji pozostaje separacja lub rozwód z prawnego punktu widzenia, a potem no cóż, można idąc z duchem czasu wybrać opcję pozwalającą uczcić wyzwolenie z okowów małżeństwa.
Terapia, fanaberia, a może moda?
Dla każdego coś dobrego. Jeden rozwodnik potraktuję taką formę zakończenia małżeństwa jako terapię na zbolałe serce i duszę. Taki człowiek będzie chciał w ten sposób zagłuszyć w sobie krzyk rozpaczy po porażce. Drugi pomyśli, że to fanaberia lub głupkowaty wymysł znudzonych, nieradzących sobie z życiem osób, które nie chcą dopuścić do siebie prawdziwych uczuć i emocji. Moda? Zapewne też. Wiele osób gorączkowo podąża za modą, a czy ta idzie w dobrym kierunku, to już inna rzecz.
Jak zorganizować?
W przeciwieństwie do wielomiesięcznych, a nawet kilkuletnich przygotowań ślubnych i weselnych w przypadku rozwodowej balangi naistotniejszym momentem jest uzyskanie rozwodu. Nie ma potrzeby planowania z pieczołowitą dokładnością menu, muzyki, strojów i listy gości. Prezenty też, nie są na tego typu imprezie wielce pożądane chyba, że są czymś, co pozwoli na jeszcze lepszą zabawę w gronie zaprzyjaźnionych gości.
Nie masz pomysłu, czasu ale masz pieniądze? w takim wypadku możesz organizację swojej imprezy rozwodowej powierzyć wyspecjalizowanym firmom, które chętnie za godziwą opłatą przyjmują zlecenia na uczczenie wolności panny lub kawalera z odzysku. Tego typu zabawa nie musi mieć charakteru eleganckiego przyjęcia bywa, że odbywa się w pubach, kurortach a nawet spa.
Co robić? Jak się bawić?
Imprezy rozwodowe charakteryzują się spontanicznością. Mają swój plan ale nie musi być on realizowany. Ot, każdy pomysł jest dobry, aby podsycić i rozgrzać atmosferę, tej dziwnej z punktu widzenia tradycji zabawy. Niszczenie aktu ślubu, składanie przysięgi antymałżeńskiej, głupkowate konkursy, rozbierane tancerki lub tancerze to najczęstsze pomysły na tego typu okoliczność. Niektórzy decydują się nawet na palenie kukły przypominającej dawnego małżonka lub rzucanie lotkami w jego podobiznę!
A może... lepsze byłoby zastanowienie się nad sobą, nad tym co ważne i wyciągnięcie dla siebie wniosków na przyszłość. Nie mówimy o rozpamiętywaniu, dokładnej analizie każdego postawionego w małżeństwie kroku, wiadomym jest, że okoliczności rozwodów i jego przyczyny bywają różne. Z drugiej strony, taki wieczór pozwoli rozładować kumulowane w czasie rozwodu emocje, epatuje się na nim szczęściem i to można uznać za pozytyw, ale czy ten jeden raz wystarczy na skołatane nerwy i zbolałe serce?
I...
Zauważono, że single z małżeństw rozstających się w tzw. przyjaźni nie mają potrzeby wyprawiania tego typu imprez. Nie jest to też praktyka stosowana wśród biednych rozwodników i tych, którzy obyczajowo pozostają za pan brat z tradycją. Dlatego, warto się zastanowić czy nie lepiej nie pochylać się w kierunku trendów, naśladować za wszelką cenę poczynań celebrytów, a zwrócić uwagę na nowe pojawiające się aspekty w życiu singla z odzysku.
Wbrew pozorom oraz opiniom o nieopłacalności wyjazdów w dzisiejszych czasach osób rozważających opuszczenie kraju i emigrację nie jest wcale mało. Praca w Polsce, nauka na rodzimym uniwersytecie, czy Wielka Brytania?
Decyzja zapada. WYJEŻDŻAM. Często nieprzemyślana, zbyt pochopna. Jakoś dam radę, tyle osób wyjechało, pracuje, uczy się, to dlaczego mnie ma się nie udać? - taki tok myślenia przyświeca wielu naszym rodakom, a chciałoby się powiedzieć... niestety.
Dlaczego niestety?
Dłuższy pobyt na obczyźnie warto szczegółowo zaplanować, co pozwoli zaoszczędzić późniejszych łez i niepotrzebnych rozczarowań. Zdarza się, że z brakiem tego ogniwa związane są różnorodne tragedie życiowe. Nawet z pomysłem na wyjazd i przygotowaniem wprawdzie ktoś i tak po przyjeździe może nas oszukać - tak powie sceptyk. To prawda, dlatego planując wyjazd pomyśl o kilku niezbędnych kwestiach, które pozwolą na spokojne realizowanie planu i sprawią, że może ominą Cię rozczarowania. Przede wszystkim pomyśl, czy znasz dobrze osobę, która pomaga Ci wszystko na miejscu zorganizować, bądź firma rekrutująca Cię w Polsce do pracy za granicą ma sprawdzone referencje i nienaganną opinię.
O sprawdzaniu wiarygodności agencji rekrutacyjnych i firm w Wielkiej Brytanii przeczytasz tutaj:
Po pierwsze. Planuj to co ma za chwilę stać się Twoim udziałem, Twoją codziennością, Twoim życiem. Oszczędź sobie tego przez co przeszło zbyt wielu z nas już tu osiadłych i oswojonych z myślą, że na początku popełniło się błąd i przyjechało w tzw. ciemno.
Dobra rada dla tych, którzy wyjazd w celach zarobkowych, naukowych, poznawczych, imprezowych planują jest następująca: popytać wśród rozsądnych znajomych o realia życia w Wielkiej Brytanii. Zwróciłabym szczególną uwagę na słowa rozsądnych oraz realia, gdyż te dwa wyrazy często mają w opowieściach naszych emigrantów niewiele ze sobą wspólnego. Rozmijają się. Tak, to jest właśnie adekwatne określenie dla wybujałych wywodów Polaków.
Po drugie. Zanim wyjedziesz pomyśl o tym gdzie się zatrzymasz zaraz po przyjeździe, czy jest ktoś kto odbierze Cię z miejsca do którego przybyłeś. Jeśli jesteś sam na obczyźnie zapoznaj się z drogą dojazdu do miejsca, które ma się stać Twoim domem lub tymczasowym noclegiem. Pierwsze kroki na Wyspach nie muszą być trudne, jeśli zapoznasz się z prawidłami panującej tu komunikacji.
Po trzecie. Zabezpiecz się finansowo nawet wtedy, kiedy masz zagwarantowaną pracę. Pamiętaj nie ma nic za darmo. Mieszkanie trzeba opłacić, depozyt (kaucja) za lokum jest praktykowana wszędzie. Do tego rachunki za media (prąd, gaz, woda, telefon, internet, telewizja, council tax). Nie zapomnij o wydatkach na przejazdy, czyli komunikację miejską. Ta bynajmniej w Londynie do tanich nie należy, a nie wszędzie dojedziesz rowerem, czy dojdziesz na czas do pracy na pieszo. Pomyśl też o tym, że pierwsza wypłata może pojawić się nawet po miesiącu od rozpoczęcia pracy dlatego, jeszcze przed wyjazdem, warto przestudiować ewentualne wydatki na życie.
Po czwarte. Bądź czujny i sprawdzaj tzw. okazyjne propozycje pracy, interesów, kupna, sprzedaży. Wielu ludzi w tym niestety liczne grono Polaków oszukuje i wykorzystuje naiwność nowo przybyłych krajan z nad Wisły. Dlatego zaufanie, przynajmniej w początkowej fazie pobytu na obczyźnie, należałoby schować głęboko do kieszeni.
Kolejna sprawa, o której zapomnieć nie można to język angielski. Jeżeli nie jest on Twoją mocną stroną zaopatrz się w rozmówki albo mały kieszonkowy słownik, tak aby pierwsze koty za płoty w języku angielskim nie przypominały drogi przez mękę zarówno dla Ciebie jak i Twojego potencjalnego rozmówcy.
Trudne miłego początki? – no cóż jak się zwykło mówić, nie od razu Rzym zbudowano...
W pięknie ilustrowanych katalogach nawet jedno, czy dwugwiazdkowe miejsca pobytu wyglądają atrakcyjnie. Skuszeni perspektywą idealnego wypoczynku i idyllicznego wyobrażenia nas samych o nim, dajemy się namówić na ofertę, która może później rozczarować. Co najczęściej rozmija się z naszymi oczekiwaniami? Przede wszystkim tym co nie zawsze zgadza się z naszą folderową wiedzą są gwiazdki hotelowe, które bywają przysłowiowymi gwiazdkami z nieba...
Zdarza się, iż oferowane gwiazdki nadawane hotelom bardzo często rozmijają się z wyobrażeniem klienta, co zresztą sam zainteresowany weryfikuje dopiero podczas pobytu za granicą. Bardzo często jest tak, że turysta nie zdaje sobie sprawy z faktu, iż każdy kraj ma własne kryteria przyznawania gwiazdek hotelom, co przekłada się na różnice pomiędzy standardem hotelu pięciogwiazdkowego w Polsce, w Egipcie, czy na Kubie. Dlatego też, planując swój wyczekiwany urlop pamiętajmy, że każdy kraj ma prawo ustalać i precyzować normy hotelowe według przepisów ustalonych wewnętrznie. Co więcej, kategoryzacja przepisów w tej materii może być różna w obrębie jednego państwa dla poszczególnych w nim regionów.
"Poszukiwanie analogii w standardach hotelowych pod różnymi szerokościami geograficznymi nie ułatwia zadania turystom. Regularnie wysuwane są postulaty ujednolicenia zasad kategoryzacji hoteli, choćby w ramach Unii Europejskiej. Sceptycy pytają jednak: czy taka zmiana byłaby zasadna?" - zastanawia się Malwina Wrotniak. "Jak różne są bowiem regiony, tak różne wymagania stawiają turyści. Dla Austriaków cztery, czy pięć gwiazdek powinno gwarantować przede wszystkim czterodaniowe menu, podczas gdy dla Greków priorytetem będzie klimatyzacja.
Brytyjczykom trudno obejść się bez gotowanych potraw na śniadanie, Portugalczycy szczególnie docenią szeroki wybór tytoniu i cygar, a Amerykanie dostęp do maszyny do lodu itd. Kulturowe różnice mogą wywołać zaskoczenie w sytuacji, gdy apartament w pięciogwiazdkowym japońskim hotelu okaże się mniejszy od pokoju w amerykańskim motelu niższej kategorii. Rezerwacja pokoju bywa jak wróżenie z gwiazd. Jednych to zniechęca, inni lubią wróżby" - ocenia Wrotniak z bankier.pl.
Biorąc pod uwagę Europę to Niemcy, Francja i Szwajcaria mają najwyższe wymogi wobec hoteli i w tych właśnie krajach stosuje się najwyższą surowość w przyznawaniu gwiazdek. Najniżej oceniane są w tej kategorii hotele w rejonie Hiszpanii północnej i niektórych regionach Włoch. Także dawne kraje komunistyczne nie są (jeszcze!) notowane wysoko w rankingach turystyki hotelarskiej, aczkolwiek zmiany zachodzące w tych krajach są widoczne, a branża hotelarska z całą infrastrukturą zmierza w bardzo dobrym kierunku.
Niezbędna dla poprawy notowań tych państw jest również, reklama wspomnianych regionów dla mniej obeznanych z geografią turystów. Dobrym przykładem zachodzących zmian we wspomnianym kierunku jest Polska, która ujednoliciła przepisy dotyczące przyznawania gwiazdek hotelom w naszym kraju. Decydując się na wypoczynek w Polsce z całą pewnością możemy spędzić urlop w ekskluzywnym stylu za bardzo duże pieniądze. Mniej zasobni turyści nie muszą się jednak obawiać o swój uboższy portfel, dla nich również znajdzie się oferta, która z całą pewnością zadowoli ich gusta.
Niektóre kraje europejskie nie stosują oficjalnej kategoryzacji hoteli, liczbę gwiazdek może nadać hotelowi sam właściciel. W państwach takich jak Chorwacja, czy Grecja zamiast, gwiazdek uznawane są oznaczenia typu A, B, C. W ofertach wielu biur podróży zamiast znanych dotąd gwiazdek możemy ujrzeć słoniki, korony lub diamenciki. Taka forma oznaczenia oferty jest odstąpieniem od niejasnej kategoryzacji gwiazdek, co pomaga w bardziej jednoznaczny sposób określić standard danego ośrodka wypoczynkowego.
Warto jeszcze, poświęcić chwilę uwagi krajom znajdującym się poza Europą. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że w krajach pozaeuropejskich sytuacja jest nieco inna, a bywa i szokująca, czasem. System przyznawania gwiazdek w niektórych krajach afrykańskich, czy azjatyckich jest nieadekwatny do tego, który znają podróżnicy z Europy.
Dlatego wybierając się do Maroka, Egiptu, czy Jordanii koniecznie upewnijmy się, czy hotel do którego jedziemy, rzeczywiście standardem odpowiada temu za co płacimy. W Afryce zdarza się, iż z uwagi na niski poziom obiektów i usług klasyfikuje się je według niejasnych i sobie tylko znanych kryteriów. To czy jeden z hoteli ma pięć gwiazdek, a drugi przykładowo trzy, jest wynikiem różnic pomiędzy nimi samymi i bardzo często nijak się ma do znanych pod tym oznaczeniem hoteli.
Ciekawym przykładem jest Turcja tak bardzo popularna wśród polskich obieżyświatów. Jest intrygująca nie tylko z uwagi na to, co podróżującym oferuje, ale z uwagi na skłonność do zawyżania standardów w kwestii nadawania gwiazdek hotelom. Kierując się wyborem hotelu w jednym ze wspomnianych państw powinniśmy dla asekuracji odjąć sobie jedną gwiazdkę, od tego co przedstawiono w folderze. Tureckie 5* to w rezultacie europejskie 4* lub 3*. Pamiętać również należy, że jeżeli oferta dotyczy pensjonatu w danym państwie to nie uznajemy go za hotel!!! Pensjonat jest skromniejszym miejscem zakwaterowania gości, aczkolwiek nie oznacza to, że gorszym od hotelu.
To jakie miejsce noclegu wybierzemy zależy od tego czego oczekujemy i jakie są nasze wymagania. Chcąc nie zaprzątać sobie głowy rozczarowaniami podczas wyjazdu, bezpiecznymi wydają się być hotele znanych sieciowych marek, ale niestety są one droższe od konkurentów z rodzimego podwórka. Wybór należy zatem do nas samych, czasem oszczędzając na wstępie wydajemy znacznie więcej później podczas podróży i wakacji.
LEGO było, jest i zapewne nadal będzie marzeniem milonów dzieci. W latach 80-tych w Polsce wiele dzieciaków wzdychało do półek w Peweksie, na których stały niczym posągi klocki LEGO. Chłopcy pragnęli ich ponad wszystko, dziewczynkom również się podobały, ale bardziej lgnęły do różowych lalek Barbie. Ten kolorowy, bajeczny świat z peweksowskiej półki niewielu szczęśliwców posiadało w swoim domu. Większość z nas skupiała się na oglądaniu, wzdychaniu i marzeniach.
Dziś, większość ówczesnych podglądaczy sklepowych może sobie pozwolić na kupno wyśnionych klocków tyle tylko, że teraz marzenia tamtych chłopców wraz z nimi dorosły. Niezrealizowane pragnienia dziecięcych lat dorośli rekompensują sobie kupowaniem zabawek własnym dzieciom. W XXI wieku możemy połechtać tlącą się w każdym z nas dziecięcą tesknotę i kupić LEGO jeśli nie sobie, to swojemu dziecku.
Spełniamy jednocześnie dwa dobre uczynki; dajemy radość naszemu milusińskiemu i sprawiamy przyjemność sobie realizując fantazje, których nie dane było skosztować większości młodym ludziom w dzieciństwie. Dziś, klocki LEGO są równie popularne jak dawniej, nie słabnie zainteresowanie nimi pomimo wielkiej konkurencji na rynku ze strony gier komputerowych, internetu i konsoli do gier.
LEGO nadal uwielbiają zarówno chłopcy jak i dziewczynki, choć trzeba przyznać dla chłopców wybór zestawów jest znacznie szerszy aniżeli dla dziewcząt. Ukierunkowanie na płeć brzydszą, nie powinno dziwić gdyż, to właśnie mężczyźni z natury powinni lubić i specjalizować się w budowaniu lub rozbieraniu... budowli oczywiście.
Zabawa klockami LEGO kojarzy się przede wszystkim z dzieciństwem chłopców choć, nierzadko zdarza się, że owi wyrośnięci z biegiem lat chłopcy, bawią się LEGO mając wąsy lub brody, a na kolanach w zabawie towarzyszą im ich małe pociechy.
Co stało się inspiracją do napisania tego tekstu?
Niezaprzeczalnie jest nim Tower Bridge, który można ułożyć z klocków LEGO. Fantastyczna zabawa dla ojca i syna. Dość trudna konstrukcja stanowiąca nielada gratkę dla miłośników tych małych cudeniek. Ten zestaw jest wyzwaniem dla młodego hobbysty klocków LEGO, który aby ukończyć budowę mostu potrzebuje poświęcić temu zadaniu trochę czasu i zapału.
Zadziwjająca jest inicjatywa konstruktorów tych małych budowli. Urzekać może już sama idea pokazania symbolu Londynu tak, aby zainteresować historią najmłodszych użytkowników klocków LEGO. Zresztą to nie pierwsze tego typu przedsięwzięcie. Miłośnicy miniaturowych budowli mają w swoich kolekcjach zapewne Wieżę Eiffla czy Taj Mahal (Tadż Mahal).
Jak na tego typu klocki Tower Bridge ma dość duże rozmiary gdyż, jest długi na 102 centymetry, wysoki na 45 centymetrów, szeroki na 26. Kiedy się rozłoży ten miniaturowy most w pierwszym wrażeniu wygląda imponująco, a co więcej, wrażenie to nie maleje, gdyż twórcy odtwarzający Tower Bridge w budowli z klocków LEGO pomyśleli o najdrobniejszych szczegółach.
Jedyne co ma wpływ na przystępność tego zestawu dla dzieci to cena. Niestety ta jest dość wysoka. Najtańszy zestaw LEGO Tower Bridge jaki dotąd pojawił się na rynku to ten za około 205 funtów!! Niewielu tegorocznych Mikołajów przyniesie milusińskim taki prezent pod choinkę.
Klocki LEGO mogą być dokonałym prezentem dla każdego kto lubi budowanie, działanie według schematu. Pomagają w koncentracji nadpobudliwych dzieci. Uczą dokładności oraz powodują, że osoba składająca musi zwracać uwagę na każdy detal. Mogą przynieść Twojemu dziecku wiele radości jak również, nieświadomy malec czerpie z ich układania wiele korzyści. Inteligentne myślenie, dokładność, posługiwanie się instrukcją, inwencja twórcza to tylko niektóre z zalet klocków LEGO.
To nie jest reklama zabawki, którą powinieneś zakupić w ramach podarunku Bożonarodzeniowego. To tylko przykład na to jak pomysłowe, kreatywne są niektóre z oferowanych produktów na przesyconym towarami rynku zabawkarskim. Można powiedzieć, że LEGO buduje mały świat dla Twojego małego człowieka w domu, a co więcej pozwala na ukształtowanie prawidłowych zachowań tego, kto się nim posługuje. Tak więc buduje, buduje, buduje...
Miłego układania!!! Choć niekoniecznie tak drogiego zestawu Tower Bridge, są inne oferty na rynku, których cena wydaje się mniej obłędna - budowli z klocków LEGO Tower Bridge nie sposób jednak nie polecić.
Do wakacji pozostało jeszcze trochę czasu, pakować bagażu jeszcze nie musisz, ale warto abyś już dziś pomyślał o wyrobieniu dla siebie i najbliższych, darmowej Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EHIC). Nigdy nie wiesz co Cię może zaskoczyć. Jeśli zdarzają Ci się wypady na zagraniczny weekend lub dłuższe zaplanowane podróże w Europie, taka karta może okazać się "złotą" w momencie, w którym będziesz wymagał natychmiastowej, a zarazem fachowej pomocy medycznej.
Dlaczego i po co?
Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego jest niezbędnym dokumentem dla każdego podróżującego obywatela Unii Europejskiej. Jeśli pracujesz w Wielkiej Brytanii, a wybierasz się na urlop poza jej granice, np. do Polski, nie zapomnij o wyrobieniu takiej karty. Przede wszystkim EHIC jest dowodem zgody ubezpieczyciela na pokrycie kosztów leczenia niezbędnego z przyczyn medycznych, a mającego miejsce w trakcie pobytu za granicą.
Krótko rzecz ujmując, jeśli jesteś Polakiem pracującym na Wyspach i wybierasz się do Polski w odwiedziny do rodziny musisz pamiętać, że nie jesteś objęty ubezpieczeniem zdrowotnym w swoim ojczystym kraju. W razie konieczności udzielenia pomocy medycznej będziesz musiał za tą pomoc zapłacić i to, jak się okazuje, niemałe pieniądze.
Na czym polega działanie karty?
EHIC pokrywa tylko i wyłącznie koszty związane z niezbędnymi świadczeniami zdrowotnymi. Trzeba pamiętać, że nie daje żadnych uprawnień w sytuacji, w której okaże się, że celem danej podróży jest odbycie leczenia za granicą. Nawet posiadając Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdowotnego, nie można korzystać na jej podstawie z zaplanowanych zabiegów w innym państwie. Ewentualne leczenie odbywa się według przepisów kraju, w którym pomoc ma miejsce, natomiast poniesione koszty zwracane są na podstawie lokalnej tabeli opłat.
Ważne!
Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego uprawnia do zwrotu kosztów leczenia odbytego tylko w placówkach zdrowotnych, które podlegają systemowi ubezpieczeniowemu obowiązującemu prawnie w konkretnym kraju.
Jeśli dotąd nie korzystałeś z karty z uwagi na koszty jakie musiałbyś ponieść z chwilą jej wydania to jest to marna wymówka, lenistwo i brak odpowiedzialności. Karta jest bowiem BEZPŁATNA. Każda osoba objęta oficjalnym systemem ubezpieczeń społecznych na terenie jednego z państw Unii Europejskiej ma pełne prawo do jej wyrobienia i posługiwania się nią.
Gdzie znajdują się odpowiednie wnioski o wydanie karty?
Najprościej wniosek o wydanie karty jest złożyć przez internet. Można tego dokonać na stronie: www.ehic.org.uk
Będąc zwolennikiem telefonicznego załatwiania tego typu spraw zadzwoń pod numer 0845 606 2030. Podczas rozmowy będzie Ci oprócz standardowych danych typu: imię, nazwisko, data urodzenia potrzebny National Insurance Number. Właściwy formularz można wysłać także pocztą, choć ta alternatywa jest związana z dłuższym oczekiwaniem na kartę. Decydując się jednak na drogę pocztową kopertę zaadresuj na:
EHIC Applications PO Box 1115 Newcastle upon Tyne NE99 1SW
Warto wiedzieć, że EHIC jest przydatna także dla tych, którzy przyjeżdżają do Anglii w odwiedziny do bliskich. Wizyty krótkoterminowe z ważną Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego pozwalają zaoszczędzić koszty poniesione w związku z ewentualnym leczeniem. Co nie mniej istotne, a nad czym przed wyjazdem się nie zastanawiamy, to to, że fakt posiadania karty pozwala uniknąć wielu niepotrzebnych stresów podczas zaplanowanych wakacji. W sytuacji, w której Wasz przyjezdny karty nie ma, nie będzie miał prawa ubiegać się o zwrot poniesionych kosztów.
Tytuł wydawać by się mogło jednoznaczny, kto z Nas nie zna jakiegośpysznego dania, którego recepturę uznałby za przepis życia?Na pewno wielu entuzjastów kulinarnych miałoby w tym miejscu setki interesujących słów do wypowiedzenia ale cóż,zaskoczę Cię Drogi Czytelnikujeśli sądzisz, że ten artykuł rozprawi się z ulubioną przeze mnie gorącą szarlotką z lodami waniliowymi,bądź też łososiem z sosem szparagowym. Jeślichcesz znaleźć tu coś co zaspokoi Twój głód w żołądku możesz zapomnieć o dalszej lekturze tego tekstu. Moje rozważania pomkną w trochę innym kierunku aczkolwiek myślę nie mniej ciekawym, spójrz proszę poniżej.
Przepis życia? hm... jeśliby się zastanowić to byłby nim niewątpliwie ten, który pozwala na stworzenie człowieka i innych istot żyjących. Oczywiście możemy ów przepis nazwaćdarem, a rezultat cudem, możemy Go powielać i udoskonalać jeśli w pierwotnej postaci nic z niego nie wyrośnie, możemy się mu poddać przy okazji uniesień, bądź z beznadzieją wyrzucić z naszego repertuaru starań. Nie ważne też czy uważamy, iż jest pochodzenia boskiego, czy nauka jest jego matką. Najpiękniejsze jest to, że jest.
Kulinarnym językiem operując jakby Go przyporządkować: Bardzo łatwy do wykonania? Trudny? Bardzo trudny? Pracochłonny? Wymagający jednej chwili?Godziny, może trzech? Tani? Drogi? Temperatura? Zastanówmy się, czy potrafimy odpowiedzieć na te oraz inne rysujące się w tym względzie pytania? Moim zdaniemjest to niemożliwe, z uwagi na fakt, iżnie ma w tej materiijednoznacznej zadowalającej odpowiedzi dla nas wszystkich. Zauważmy, co dla mnieprzypuśćmy jest bezproblemowe, nie wymaga przygotowań, poświęcenia oraz czasu, dla Ciebiemoże stać się udręką,rozczarowaniem, blizną. Ktoś inny korzystającz „przepisu” nigdy nie osiągnie zamierzonego rezultatu, który to stanie się jego niemożliwym pragnieniem. Są też tacy, którzy dzięki „przepisowi” zaznająnajpiękniejszych rodzicielskich uczuć, nieopisanej radości. Niewątpliwiemożna oprzepisie życia, bądź jak kto woli przepisie na życie, powiedzieć jedno:wymaga dwóch bytów, a mianowicie żeńskiego oraz męskiego i... to wszystko. Niekonieczne jak wiadomo jest ich bliskie obcowanie, niezbędną nie jest w tym wypadku miłość, warunkiem bezwzględnym natomiast jest połączenie według „przepisu”, czy to w laboratorium klinicznym, czy też, domowym zaciszu ale... UWAGA!!! Samo połączenie składników nie daje gwarancji wyrobu adekwatnego do oczekiwań mistrzów. Tak, tak niestety,jak każda nawet najłatwiejsza receptura może się nie udać, dlatego korzystając z przepisu na życie polecam dawkować Go według własnych potrzeb i upodobań, niemniej jednak zalecam przy tym dużo tej prawdziwej, najprawdziwszej miłości. Tylko tyle czy, aż tyle? Powodzenia w spełnieniu tych jakże innych kulinarnych doznań!
Już za kilka dni wiele polskich dzieci przystąpi w Wielkiej Brytanii do Pierwszej Komunii Świętej. Zapewne ten wyjątkowy dzień zechcą spędzić w uroczysty sposób w gronie najbliższych, ukochanych im osób. Maj, czerwiec, to czas, w którym dopełnia się jeden z trzech sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego.
Przyjęcie Pana Jezusa do dziecięcego serca powinno być dla młodego katolika i jego rodziców wydarzeniem duchowym najwyższej wagi. Tak bynajmniej starają się nauczać księża podczas przygotowań pierwszokomunijnych. Jednak, czy owa nauka nie pozostaje tylko teorią w dzisiejszych czasach? Co jest istotą współczesnej uroczystości komunijnej w oczach rodziców, a co, w oczach dziecka?
No cóż... nie okłamujmy się, na dzień dzisiejszy Pierwsza Komunia Święta staje się pewnego rodzaju wydarzeniem logistycznym, które wymaga od rodziców szczegółowego planowania oraz sporego nakładu finansowego. Ten cały ogrom przygotowań przyćmiewa istotę tego wyjątkowego dnia, którym jest przyjęcie sakramentu Eucharystii pod postacią Hostii.
Jeśli zapytać dzieci z czym kojarzy im się Pierwsza Komunia Święta w odpowiedzi usłyszymy chóralne... z prezentami, niestety. Jest to smutny fakt, który w tym względzie akurat nie stał się nowym trendem. Od dawna bowiem dzieci czekały tego dnia na upominki. Obdarowując bliskich nie popełniamy zbrodni, odpowiedni prezent może sprawić radość i będzie o wyjątkowości tego dnia dziecku przypominał, ale upomina się dorosłych o zachowanie zdrowego rozsądku w tej kwestii. Niektórym bowiem przychodzą do głowy niesamowite pomysły. Przykład? - sporządzanie listy prezentów. Zgroza, moda, czy pójście z tzw. duchem czasu...
Istnieje swego rodzaju moda prezentowa, która zmienia się co roku. Kiedyś, szczytem marzeń były zegarki, rowery górskie, popularnością cieszyły się medaliki na łańcuszku z symbolem religijnym, złote bransoletki. Dziś, sprostanie trendom w przypadku prezentów dla dzieci pierwszokomunijnych przyprawiać może o zawrót głowy wszystkich tych, którzy dostępują zaszczytu uczestniczenia w uroczystości.
Co jest na czasie?
Od kilku sezonów na topie plasują się laptopy, quady, skutery, komputery stacjonarne. Bardzo popularne wśród obdarowujących są różnego rodzaju drogie gadżety. I-pad, i-phone; drogi wnuczku/wnuczko bardzo proszę. Telefony z wszelkimi możliwymi bajerami, aparaty fotograficzne, konsole do gier z całym osprzętem (a nuż, mama po Komunii zapragnie się odchudzić i Wii Fit dodane w przezencie dla syna, czy córki skutecznie jej pomoże). Klocki Lego z limitowanych serii, dla dziewczynek biżuteria najlepiej... mini brylanty. Jeśli, stawiasz na zegarek to trafionym będzie ten znanej marki, nie może być tani, a już napewno nie jakiś tam "bazarowy". Bywa, że rodzina składa się na jeden „porządny" przezent, który niejednokrotnie kosztem przewyższa budżet nawet kilkumiesięcznych zarobków jednego szczęśliwego uczestnika wydarzeń tego pięknego dnia.
Wielkie przyjęcie czy skromny obiad?
To rzecz gustu, finansów, warunków lokalowych i liczebności ważnych dla nas osób, których nie może zabraknąć na Pierwszej Komunii Świętej naszego dziecka. Jedni spędzają ten dzień w gronie najbliższych osób: rodzice, dziadkowie, chrzestni. Inni, kultywują obyczaj obiadu z poczęstunkiem w bardziej obszernym rodzinnym gronie czego negować nie powinniśmy, jeśli takie są tradycje w liczebnej, szanującej się rodzinie. Są też, tacy co na tę okazję zapraszają gości bez umiaru i poczucia intymności takiej uroczystości. 100 osób?! - a niech będzie, wedle powiedzenia zastaw się, a postaw się. Dom, restauracja, mały wynajmowany pokoik, ogród, każde miejsce jest dobre dla rodzinnego upamiętnienia przyjęcia przez nasze dziecko Eucharystii jeśli będziemy pamiętali z jakiego powodu się w nim spotkaliśmy.
Przesada w ubiorze, fryzurze i... makijażu?!
Niestety w tej kwestii skromność ustępuje miejsca wyimaginowanym wyobrażeniom o małej księżniczce, czy księciu z bajki. Owszem, każda matka ma prawo wystawiania swojej pociechy na piedestał, ale suknia niczym z balu niech poczeka raczej na inną bardziej odpowiednią okazję. Najpiękniejsza w takim dniu jest naturalność w ubraniu, w uczesaniu, bez tipsów! bez solarium! bez makijażu! bez przedłużonych włosów!!! Dziewczynka pierwszokomunijna nie ma ma być odzwierciedleniem panny młodej, ma być sobą, czyli małą dziewczynką w odświętnej albie lub komunijnej skromnej sukience. Pamiętajmy, że dzieci są z natury subtelne, niewinne i urocze dlatego, nie ma potrzeby ich przebierać za kogoś kim nie są. Nie krępujmy ich, one i tak są przejęte tym co się wokół nich tego dnia dzieje.
Zapewne wiele osób miało przyjemność widzieć popularny program w angielskiej telewizji pt: "Big Fat Gyppsy Wedding", w którym kilkuletnie dziewczynki w monstrualnej wielkości sukniach przystępowały do Pierwszej Komunii Świętej. Nie taka idea przyświęca tej uroczystości. Choć zapewne według niektórych się mylę.
Temat przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej budzi wiele kontrowersji z uwagi na rozmach z jakim niektórzy rodzice celebrują ten dzień. Bez względu jednak na fakt jak postanowimy go przeżywać pozostaje pytanie gdzie w Wielkiej Brytanii można znaleźć miejsca, w których nasze dzieci mogą przygotować się, a następnie przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej. Informacji można zasięgnąć w Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii.
Otóż, wiele polskich parafii na Wyspach jak i angielskojęzycznych kościołów prowadzi takie przygotowania. W niektórych warunkiem jest uczestniczenie do polskich sobotnich szkół, w innych każde dziecko może rozpocząć przygotowania do Komunii, jedynym kryterium decydującym o przyjęciu jest zapisanie się razem z rodzicami do wybranej parafii.
Mieszkam w Wielkiej Brytanii ale Pierwszą Komunię pragnę, aby moje dziecko przyjęło w Polsce?
Jest to jak najbardziej możliwe rozwiązanie, a co ważniejsze, dość popularne wśród Polaków mieszkających na Wyspach. Parafie prowadzą przygotowania dla wszystkich zgłoszonych do Pierwszej Komunii dzieci bez względu na fakt miejsca przyjęcia Eucharystii. Jest to doskonałe wyjście dla tych wszystkich, którzy z różnych powodów nie mogą lub nie chcą przeżywać tego dnia w UK.
Wielka Brytania to dla podróżnika doskonałe miejsce wypadowe, z którego
można wybrać się w dowolny, wymarzony zakątek świata. Imponuje ilość
oferowanych rejsów lotniczych, mnogość przewoźników i lotnisk. Cała infrastruktura związana z pasażerskim podniebnym światem przyprawia o zawrót głowy, zwłaszcza w porównaniu z naszym rodzimym nadwiślańskim krajem.
Naszych rodaków pracujących na Wyspach powinna przede wszystkim jednak ucieszyć możliwość przemieszczania się samolotem z wybranego regionu Wielkiej Brytanii do Polski. Dziś nie dziwi mnogość połączeń z lotniskami w Polsce choć wielu Polaków zapewne pamięta perypetie podróżowania do Wielkiej Brytanii sprzed 2004 roku, czyli z czasu przed wstąpieniem Polski w szereg członków Unii Europejskiej.
Wtedy, krótko ujmując, świat przestworzy dla przeciętnego, przysłowiowego Kowalskiego jawił się drogo i ubogo zarazem. Dlaczego? No cóż, nie tylko drogie były bilety na samolot, ale i uboga była liczba przewoźników i obsługiwanych w Polsce lotnisk przygotowanych na przyjmowanie samolotów lini międzynarodowych. Obecnie w dobie tanich linii lotniczych preferujemy przemieszczanie się samolotem, co ma swoje odzwierciedlenie niemalże w zawsze wypełnionych do ostatniego miejsca rejsach łączących oba kraje.
Jak przedstawia się oferta Wielkiej Brytanii w zakresie lotów do Polski?
Obecnie bardzo dogodne połączenia na trasie Wielka Brytania - Polska realizuje kilku przewoźników. Przede wszystkim wyłania się sylwetka rodzimego usługodawcy czyli Polskich Lini Lotniczych LOT, którego śladem podąża brytyjski potentat linii lotniczych British Airways (BA).
Polskie Linie Lotnicze LOT mają w ofercie liczne połączenia z Wyspami. Do Wielkiej Brytanii można wylecieć z kilku polskich lotnisk między innymi z:
Bydgoszczy,
Gdańska,
Krakowa ,
Poznania,
Rzeszowa,
Szczecina,
Warszawy,
Wrocławia.
LOT ma jak widać szeroką ofertę połączeń z Wyspami jednak cenowo nasz jedyny Polski przedstawiciel na rynku transportu powietrznego nie wypada najlepiej na tle konkurencji a w szczególności, mizernie prezentuje się pod tym względem w pojedynku z tanim przewoźnikiem. Nawet sygnowane przez niego tanie linie Centralwings nie podołały w zaciętej walce o klienta.
British Airways (BA) oferuje połączenia na Lotnisko Chopina w Warszawie oraz na lotnisko Lecha Wałęsy w Gdańsku.
Tanie linie lotnicze
Na chwilę obecną do Polski z Wielkiej Brytanii loty prowadzi oprócz wspomnianych jeszcze kilku innych przewoźników określanych mianem tanich linii lotniczych. To czy rzeczywiście na takie miano zasługują jest sprawą dyskusyjną, szczególnie w okresie Świąt Bożego Narodzenia, czy innych ważnych dla Polaków dni zaznaczonych na czerwono w kalendarzu. Bywa jednak, że szczęśliwcom udaje się czasem upolować niedrogi bilet w dogodnym dla siebie terminie.
W przypadku tanich linii lotniczych wydaje się nie obowiązywać slogan Klient nasz Pan. Wielu podróżnych zwabionych jest dogodną ceną, która ma za zadanie rekompensować wszystkie inne powstałe w czasie trwania podróży niedogodności.
Easy Jet to przewoźnik, który obsługuje trasę z London Gatwick, Bristolu, Liverpoolu, Edinburgha do Krakowa na lotnisko w Balicach. Obsługuje także przeloty z Irlandii (Belfast) na krakowskie lotnisko.
Ryanair jest liderem tanich przewoźników świadczących usługi przelotów na trasie Wielka Brytania - Polska. Ta znana irlandzka firma odbywa rejsy lotnicze do 9 miast w Polsce:
Bydgoszcz - Birmingham, London Stansted, Dublin.
Gdańsk - Birminhgam, Bristol, Edingburgh, Leeds Bradford, London Stansted, Dublin.
Katowice - Birmingham, London Stansted, Dublin.
Kraków - Birmingham, East Midlands, Edinburgh, Leeds Bradford, Liverpool, London Stansted, Dublin.
Łódź- East Midlands, Edinburgh, Liverpool, London Stansted, Dublin.
Poznań - Bristol, Edinburgh, Liverpool, London Stansted, Dublin.
Rzeszów - Birmingham, Bristol, East Midlands, London Luton, London Stansted, Dublin.
Szczecin- Liverpool, London Stansted, Dublin.
Wrocław - Bristol, East Midlands, Glasgow, Liverpool, London Stansted, Dublin.
Wizz Air jest tanią linią lotniczą powstałą na Węgrzech. Obsługuje loty na trasie:
Mnogość połączeń oferowanych z Wielkiej Brytanii realizowanych na trasach do Polski ale także, do innych państw świata, jest imponująca i pozwala na zadowolenie gustów najwybredniejszych użytkowników transportu powietrznego. Ogromny wybór lotów z Wysp jest możliwy dzięki tanim przewoźnikom, liniom narodowym obsługującym połączenia z UK oraz dzięki firmom specjalizującym się w przelotach o charakterze globalnym.
Gdyby zapytać Brytyjczyków o najbardziej znane linie lotnicze w UK to w pierwszej kolejności pojawiłaby się odpowiedź: British Airways. Natomiast jeśli Ci sami ankietowani mieli by wskazać najpopularniejszych przewoźników to prym będą z całą pewnością wiodły tanie linie lotnicze, z których usług korzystają wszyscy Ci, którzy przedkładają cenę biletu lotniczego ponad komfort, obsługę w czasie podróży i renomę usługowej firmy przewoźniczej.
Dla podróżnych niezdecydowanych na usługi konkretnego przewoźnika dobrym rozwiązaniem będzie zapoznanie się z jedną z poniższych stron, które to umożliwiają przeglądanie i porównywanie cen biletów różnych firm obsługujących wybraną trasę. Warto zatem zajrzeć na: Kayak oraz Skyscanner.
Wyłaniający się obraz transportu kolejowego w wierszu Juliana Tuwima już od dawna na Wyspach Brytyjskich odszedł do lamusa i trudno uznać go za aktualny.
Dziś,kolej w Wielkiej Brytanii jest doskonale zorganizowana i szybka, a co ważniejsze jest przyjazna dla podróżnego - i to pomimo rozczłonkowania kolei na wiele spółek. Można śmiało powiedzieć, że przewoźnicy kolejowi starają się wyjść naprzeciw oczekiwaniom klienta, co zaowocowało dotychczas wieloma udogodnieniami. Jakimi? Co powiecie o powszechnym dostępie do bezprzewodowego internetu w składach pociągów, czy poprawiającą się wciąż punktualnością taborów? Te dwa istotne punkty stały się już udziałem kolei na Wyspach.
W Wielkiej Brytanii nie ma państwowego odpowiednika Polskich Kolei Państwowych (PKP), co należy zaliczyć na plus z uwagi na jakość usług świadczonych przez usługodawców prywatnych. Poziom satysfakcji mieszkańców Wysp z transportu kolejowego jest zaskakująco wysoki i jego średnia klasyfikuje się powyżej 80% zadowolonych pasażerów (dane z 2010 roku ). Niestety, na krystalicznym wizerunku kolei w Wielkiej Brytanii pojawia się dużego kalibru rysa w postaci wysokich cen biletów oferowanych podróżnemu. Nie zniechęca ona Brytyjczyków, ale bez zorientowania się w oferowanych przez przewoźników promocjach czasem koszt biletu może zdumiewać.
Gdzie, kiedy i za ile?
Gdzie? Krótko ujmując wszędzie tam gdzie, prowadzą szyny tras kolejowych. Cała Wielka Brytania dostępna jest z okien pędzącego pociągu. Koleją przemierzysz nie tylko wyspiarski ląd ale również, poprowadzi Cię ona w pociągach Eurostar w ekspresowym czasie do Paryża, czy Brukseli.
Kiedy? Ta część podróży zależy tylko i wyłącznie od Twoich preferencji. Szeroki wachlarz połączeń oraz dostepność taborów kolei pozwala na szybkie, przyjemne podróżowanie w wybranym, dogodnym terminie. By sprawdzić połączenia i zaplanować podróż warto udać się na stronę: The Train Line lub National Rail.
Za ile? Ta kwestia, po ustaleniu celu podróży jest zapewne decydującą. Ogólnie rzecz ujmując jest dość drogo, ale przy obecnych cenach paliwa, czy perspektywy czekania na odprawę na lotnisku jest to z całą pewnością warta do rozważenia alternatywa. Wytrawni klienci kolei wiedzą, że większość przewoźników oferuje szereg promocji i udogodnień dla swoich pasażerów.
Niczym specjalnym i nowym jest od dawna realizowana przez firmy polityka promocyjna typu 2 bilety w cenie 1, 4 bilety w cenie 2. Istnieje szeroki wachlarz okazji wartych do wypróbowania w celu tańszej rodzinnej podróży. Oferowane są zniżki wiekowe, grupowe, sezonowe itd, itp. Poza tym, można również skorzystać z zakupu biletu na długo wczęśniej przed planowaną podróżą, co może pozwolić zaoszczędzić do kilkunastu funtów na jednym bilecie. Zdarza się, że można upolować bilet w cenie 1 funta!!!
Wiele atrakcyjnych ofert, które mogą zainteresować podróżnych znajduje się na stronach:
Dla wszystkich tych, dla których kolej w Wielkiej Brytanii owiana jest tajemnicą przedstawiamy poniżej pomocną listę przewoźników kolejowych świadczących przewozy w Wielkiej Brytanii (kolejność alafabetyczna):
Arriva Trains Wales jest brytyjskim przewoźnikiem posiadającym koncesję na obsługę tras kolejowych w Walii jak również, prowadzi swoje usługi na terenach graniczących z Walią i hrabstawach zachodniej Anglii.
c2c to znany londyńczykom brytyjski przewoźnik kolejowy posiadający koncesję na obsługę grupy pasażerskich tras podmiejskich w aglomeracji londyńskiej, realizowanych na linii London, Tilbury and Southend line.
Chiltern Railways obsługuje dalekobieżne trasy pasażerskie z Londynu do Birmingham a także, zapewnia transport na kilku trasach podmiejskich w hrabstwach położonych na północny zachód od Londynu (głównie Warwickshire i Buckinghamshire).
CrossCountry jest znanym przewoźnikiem, który zajmuje się obsługą dalekobieżnych tras pasażerskich na terenie Anglii, Walii i Szkocji. Większa część połączeń tej firmy posiada klasę InterCity, jednak żadne z nich nie jest ukierunkowane na Londyn.
East Midlands Trains jest przewoźnikiem, który działa na trasach podmiejskich i regionalnych kolei w regionie East Midlands i ościennych hrabstwach. Pasażer korzystając z usług tej firmy ma zapewnione połączenia tej części Anglii ze stolicą Wielkiej Brytanii.
Eurostar to znak firmowy, który kojarzy zapewne wielu Polaków mieszkających na Wyspach. Jest to przewoźnik obsługujący bardzo popularne trasy łączące Londyn, Paryż i Brukselę. Eurostar obsługuje głównie połączenia na lini: St Pancras International - Bruksela Midi/Zuid i St Pancras International - Paryż Gare du Nord (stacje pośrednie dla wybranych połączeń to: Lille Europe, Ashford International, Calais-Fréthun, Ebbsfleet International). Eurostar realizuje również, połączenia St Pancras International - Marne La Valée (raz dziennie) i weekendowe połączenia sezonowe z dworca Londyn St. Pancras do Bourg-Saint-Maurice (zimą) i Avignon (latem).
Dzięki funkcjonowaniu Eurotunelu pociągi Eurostar mają możliwość pokonywania kanału La Manche. Poza tym, Eurostar korzysta na znacznej części trasy z linii szybkich kolei osiągając prędkość 300 km/godz we Francji, w Belgii i w Anglii. To się nazywa kolej!
First Capital Connect znany jako FC lub FCC jest przewoźnikiem kolejowym podlegającym grupie transportowej FirstGroup. Obsługuje trasy bliżej znane podróżnym jako Thameslink/Great Northern. Obejmuje ona popularną linię kolejową Thameslink z Bedford do Brighton, część połączeń realizowanych na linii East Coast Main Line (m.in. trasy z Londynu do Cambridge, Peterborough oraz King's Lynn), a także część tras podmiejskich na terenie aglomeracji londyńskiej.
First Great Western należy do taboru First Group a obsługuje trasy lokalne i regionalne w zachodniej i południowo-zachodniej Anglii oraz południowej Walii. Przewoźnik ten jest odpowiedzialny także, za połączenia tych regionów z Londynem.
First ScotRail posiada koncesję na obsługę tras pasażerskich w Szkocji oraz nocnych połączeń między tą częścią Wielkiej Brytanii a Londynem. Jest spółką kolejową należącą do grupy First ale nie używa jej koloru rozpoznawczego(róż) na pociągach. Podróżnym spółka znana jest bliżej jako ScotRail z uwagi na pominięcie w reklamie słowa First.
First TransPennine Express jest firmą, której nazwa pochodzi od Gór Pennińskich, przez które przechodzą jej trasy. Obsługuje pasażerskie połączenia pomiędzy miastami północnej części wschodniego i zachodniego wybrzeża Anglii. Firma ma w swojej ofercie, także połączenia z Manchesteru do Glasgow i Edynburga.
Heathrow Connect oraz Heathrow Express obie linie stworzono na potrzeby pasażerów przemieszczających się na trasie lotnisko Heathrow - London. Pociągi obu firm jeżdżą po dokładnie tej samej linii, przy czym składy Express nie zatrzymują się na stacjach pośrednich, są ukierunkowane na bezpośrednie połączenie dworca Paddington w Londynie z lotniskiem Heathrow.
First Hull Trains to przewoźnik obsługujący trasę z Londynu do Hull.
London Midland to przewoźnik upoważniony do obsługi połączeń podmiejskich i regionalnych w regionie West Midlands, a także pociągów pośpiesznych łączących ten region z Londynem. Firma realizowane przez siebie połączenia podmiejskie sygnuje submarką London Midland City. Natomiast pociągi pospieszne tej firmy są opatrzone logo London Midland Express.
London Overground w skrócie LO zajmuje się lokalnymi połączeniami kolejowymi na terenie Londynu. Firma zalicza się do tzw. londyńskiego systemu komunikacji miejskiej. Idea nawiązania nazwą oraz wizualizacją graficzną do metra nie jest w tym wypadku bezpodstawną. W ten sposób podkreślono związek pomiędzy metrem a London Overground. Jest to bez wątpienia podmiejskie, naziemne przedłużenie metra. Obecnie w fazie rozwoju i przebudowy powoduje utrudnienia dziś ale co ważniejsze, daje nadzieję na lepszą komunikacją miejską w przyszłości.
Merseyrail to dobrze znana mieszkańcom Liverpoolu elektryczna sieć kolei podmiejskiej.
National Express East Anglia jest przewoźnikiem, który realizuje połączenia podmiejskich i regionalnych linii kolejowych, ma w ofercie połączenia przypisywane kategorii InterCity na terenie wschodniej Anglii.
East Coast ( East Coast Main Line Company Ltd.) Prowadzi przewozy pasażerskie na linii East Coast Main Line czyli działa w zakresie połączeń pomiędzy Londynem a Szkocją. Trasa: Londyn - Newcastle - Edynburg - Glasgow należy do głównych lini obsługiwanych przez tego kolejowego przewoźnika.
Northern Rail jest spółką odpowiedzialną za obsługę podmiejskich i regionalnych połączeń pasażerskich w północnej części Anglii.
Southeastern to firma kojarząca się pasażerom, którzy korzystają z linii kolejowych w południowo-wschodniej Anglii.
Southern realizuje obsługę tras podmiejskich i regionalnych w południowej Anglii. Jednak znany jest przede wszystkim z obsługi linii łączącej lotnisko Gatwick z centrum Londynu. Trasa ta jest sygnowana marką Gatwick Express.
South West Trains odpowiedzialny jest za obsługę grupy tras podmiejskich i regionalnych, w części Anglii znajdującej się na południowy zachód od Londynu.
Stansted Express jest połączeniem, które realizowane jest z centrum Londynu (London Liverpool Street, Tottenham Hale) na lotnisko Stansted.
Virgin Trains to firma, która prowadzi przewozy w obrębie tras dalekobieżnych, łączących Londyn z miastami regionu West Midlands, północno-zachodniej Anglii, północnej Walii oraz Szkocji. Główne trasy Virgin Trains to: Londyn - Birmingham; Londyn - Manchester, Preston- Glasgow; Londyn - Liverpool.
- Wojtek, wyście taki mondrala, wsytko prawie wiycie, to powiydzcie, wiela jest prowd? Gazda na to: - Jo znom jino trzy. Piyrso to swiynto prowda, drugo tyz prowda, i trzecio gówno prowda.
*
Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna, krzycząc: - Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo się spóźnię do pracy! - Panie kierowco - wołają pasażerowie - niech Pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść! Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna zadowolony wsiada i mówi z ulgą: - No, nie spóźniłem się do pracy... Bilety do kontroli proszę!
**
- Z czego byś wolał zrezygnować - pyta się Francuz swego kolegi - z wina, czy z Kobiet? - A, to zależy od rocznika.
***
Spotykają się dwaj kumple: - Cześć, co słychać? - A no wiesz różnie bywa. - Słyszałem że się ożeniłeś? - Zgadza się... - Ładna ta twoja żona? - Wszyscy mówią że jest podobna do Matki Boskiej. - Pokażę ci zdjęcie. - O Matko Boska!
****
Jedzie gość mercedesem i widzi na poboczu faceta grzebiącego w syrence. Pomyślał, że i jego mogłoby to spotkać i zatrzymał się. Okazało się że rozrusznik nie działa. - Wezmę pana na hol, a jak silnik zapali, to mi pan zamiga światłami - zaproponował właściciel mera. Ruszyli i jadą wolniutko. Nagle wyprzedza ich BMW. Gość w mercedesie: - Coooo, żadna beema mnie nie będzie wyprzedzać!!! I w gaz. Mijają wóz policyjny, na radarze 200 km/h. Gliniarz do radia: - Do wszystkich wozów! Ja śnię!!! Mercedes i BMW prują 200 na godzinę!!! - No i co w tym dziwnego? - Za nimi pruje syrenka i jeszcze mruga światłami żeby zjechali na bok!!!
*****
Przychodzi facet do swojego kumpla, patrzy, a tam u niego na podwórku nowy kompleks sportowy, wielki kort tenisowy z trybunami na kilka tysięcy ludzi. Podchodzi bliżej, a tam na korcie Agassi z Samprasem sobie rozgrywają mecz. Idzie do kumpla i pyta: - Skąd ty miałeś tyle kasy, żeby zafundować sobie to wszystko? - A wiesz, mam złotą rybkę, która spełnia każdemu życzenie. - Pożycz mi ją! Jutro ci oddam! - Dobra, tylko uważaj, ona jest trochę przygłucha, musisz do niej wyraźnie mówić. Pożyczył rybkę i szczęśliwy wraca do domu. Postawił ją na stole i głośno, wyraźnie i powoli mówi do niej: - Złota rybko! Chcę mieć górę złota. Rybka na to: - OK. Idź spać a rano życzenie będzie spełnione. Wstaje na drugi dzień a jego dom przygnieciony przez górę błota. Chwycił rybkę, leci do kumpla i mówi: - Coś ty mi dał! Chciałem od niej górę złota, a ona mi dała górę błota! Kumpel na to: - Mówiłem ci, że jest trochę głucha. Co to myślałeś, że ja chciałem mieć wielki tenis???
******
Bacowa budzi swojego męża w środku nocy. - Antoś, pchła mi chodzi po plecach, złap ją i zabij. - Zapal światło - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.
*******
Przychodzi zajączek do sklepu i mówi: - Dzień dobry, przepraszam pana bardzo po ile jest makowiec? - Po 14 zł za kilogram, zajączku? - Hmmmm, drogo, a po ile są okruszki? - Okruszki (mówi sprzedawca śmiejąc się), okruszki są za darmo. Na to zajączek uradowany: - To poproszę 2 kilo okruszków.
********
Baca rozmawia z turystą: - Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca. - Ciem - poprawia turysta. - Kapciem.
*********
Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze: - Krrra, Krrra itd. Nagle (było już ciemnawo) walnęła w drzewo. Spadła. Po chwili podnosi się, otrzepuje z kurzu i próbuje: - Hau, miau - cholera jak to było?
**********
Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo: - PPPPPPP. W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika: - DUPA. Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik... - To ja pisze elegancko Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pospiesznym Pociągiem, a Pan mi tu wulgaryzmy? - Ja? Ależ jak Ja odpisałem: Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.
Poniżej filmik, który jest reklamą produktu oraz kreatywnym sposobem na zdobycie pracy:-)))
Zaświadczenie o niekaralności, które w Wielkiej Brytanii znane jest bliżej jako Criminal Records Bureau (CRB) jest dla wielu przyszłych pracowników bardzo istotnym dokumentem, bez którego posiadania praca w pewnych sektorach jest niemożliwa.
Kto wydaje zaświadczenie o niekaralności na terenie Wysp?
Umocowanym do tego typu działań jest Criminal Records Bureau. W gestii tej instytucji leży wydawanie zaświadczeń o niekaralności, jak również zapewnienie potencjalnym pracodawcom pomocy w uzyskaniu informacji o pracownikach w Anglii i Walii.
Kiedy wymagane jest zaświadczenie o niekaralności?
Tego typu dokument jest wymogiem niezbędnym przy podejmowaniu pracy w niektórych zawodach. CRB jest wymagany w:
pracy z dziećmi,
pracy z bezbronnymi dorosłymi,
zatrudnieniu w instytucjach, które działają na rzecz i w imieniu dzieci,
pracy w opiece zdrowotnej,
podaniu o status przybranego rodzica albo opiekuna.
Istnieje wiele zawodów, które zobowiązują potencjalnego pracownika do okazania zaświadczenia o niekaralności. Ich pełna lista znajduje się na stronie:
Czy Ty jako obywatel możesz ubiegać się sam o zaświadczenie o niekaralności?
Co do zasady, obywatel nie ma prawa ubiegać się sam o tego typu zaświadczenie bezpośrednio, bowiem dokument ten jest udostępniany tylko dla organizacji, profesji oraz zawodów wyszczególnionych w Exceptions Order to the Rehabilitation of Offenders Act 1974. Powszechnie stosuje się praktykę składania aplikacji przez pracodawcę, który powinien być zarejestrowany w CRB lub przez kogoś, kto występuje w imieniu zainteresowanej osoby działając w organizacji "Umbrella Body".
Jakie dokumenty są niezbędnymi w procesie ubiegania się o zaświadczenie o niekaralności?
Każdy aplikant ma obowiązek przedłożyć dokumenty potwierdziające jego tożsamość. Dokumenty zostały podzielone na dwie grupy. Osoba aplikująca ma pewne opcje wyboru otóż: może przedstawić trzy dokumenty, z czego jeden musi być zawarty w grupie pierwszej, drugi i trzeci może pochodzić z grupy pierwszej lub drugiej albo jeden przynależeć powinien do grupy pierwszej, a oba pozostałe występować w grupie drugiej. Innym rozwiązaniem jest okazanie pięciu dokumentów z grupy drugiej. Pełna lista wymaganych pogrupowanych dokumentów znajduje się na stronie:
Wydawany jest tzw. Standard CRB check i Enhaced CRB check. Pierwszy jest zaświadczeniem w którym, zawarte są informacje o odbytych wyrokach skazujących, o reprymendach, ostrzeżeniach widniejących w policyjnych aktach. Enhaced CRB check jest w odróżnieniu od Standard CRB check zaświadczeniem o niekaralności najwyższego stopnia. Taki dokument potrzebny będzie każdemu kto będzie miał sposobność pracować z dziećmi i bezbronnymi dorosłymi. Oprócz podstawowych danych podobnych do tych jakie zawarte są w Standard CRB check zawiera szereg dodatkowych informacji będących w posiadaniu policji, które to mogą zaważyć na pozytywnym odbiorze aplikacji danego kandydata. Różnica jaka rysuje się pomiędzy wyszczególnionymi dwoma wariantami zaświadczenia o niekaralności ma przede wszystkim związek z natężeniem kontaktu z dziećmi, bezbronnymi dorosłymi, osobami starszymi oraz odpowiedzialnością jaką w podejmowanej pracy będzie się za takie osoby ponosić.
Pozostałe istotne informacje o dokumencie
Zaświadczenie o niekaralności wydawane przez CRB jest odpłatne. Koszty takiej usługi ponosi zainteresowany. Osoba nie ponosi kosztów aplikacyjnych w sytuacji, kiedy chce podjąć się pracy w wolontariacie, a jednym z warunków jej otrzymania jest posiadanie zaświadczenia o niekaralności,
Wszystkie dane zawarte w zaświadczeniu objęte są klauzulą poufności i są chronione prawem. Nikt niepowołany nie ma prawa wglądu do informacji zawartych w dokumencie,
Istotną wiadomością dla pracowników jest to, że nie mają obowiązku poddać się sprawdzeniu swojej przeszłości,
Aby pracodawca mógł się ubiegać o wydanie zaświadczenia o niekaralności musi posiadać pisemną zgodę osoby w imieniu, której składa aplikację,
Niepodpisany formularz aplikacyjny nie jest rozpatrywany,
Niektóre sektory zawodowe np. sędziowie, prawnicy itd. są zobowiązani do poddania się tego typu weryfikacji, gdyż zaświadczenie o niekaralności w tych zawodach jest wymagane prawnie. Nie podpisanie zgody jest w takich wypadkach równoznaczne z utratą wymarzonej posady,
Zaświadczenie z CRB nie jest objęte datą ważności, zawiera tylko i wyłącznie datę wystawienia dokumentu,
Dokument zawiera wszystkie odonotowane względem zainteresowanej osoby dane, które są w posiadaniu policji. Wszystkie informacje zostaną udostepnione pracodawcy nawet wtedy kiedy nie mają związku z przyszłą pracą,
Niestety, dokument poświadczający niekaralność wydany w Polsce przez rodzimy Sąd nie ma większego znaczenia dla brytyjskiego rynku pracy. W Wielkiej Brytanii honorowane jest jedynie brytyjskie zaświadczenie o niekaralności.
Osoba niezadowolona z wydanego zaświadczenia o niekaralności ma prawo odwołania. CRB wprowadziło rozbudowany system odwołań.
Wszelkie szczegółowe informacje odnośnie zaświadczenia o niekaralności ważnego w UK uzyskać można na oficjalnej stronie Criminal Records Bureauwww.crb.gov.uk. Petentom udostępniony jest również numer telefonu: 0870 90 90 811
Zamieszczony na portalu artykuł pt: „Wpływ emocji na Twoje choroby i dolegliwości" warto rozszerzyć o publikację autorstwa Moniki Maciejewskiej z miesięcznika Focus. Dlaczego? Przekonajcie się sami zgłębiając lekturę poruszonego wątku.
Zapraszam!
„Zdrowe odżywianie, aktywny tryb życia i unikanie używek na nic się zdadzą, jeśli w kontaktach z ludźmi będziemy agresywni. Wrogość jest cechą najsilniej predysponującą do zapadania na choroby układu krążenia, ale także na łuszczycę czy wrzody - donoszą naukowcy zajmujący się psychoneuroimmunologią, czyli nauką badającą powiązania między czynnikami psychologicznymi i społecznymi a działaniem układu odpornościowego i nerwowego.
Postęp medycyny spowodował, że dziś głównymi przyczynami zgonów nie są już choroby wywołane wirusami czy bakteriami, ale zawały, udary i nowotwory, czyli schorzenia, w których powstawaniu, przebiegu i leczeniu psychika odgrywa wyjątkowo dużą rolę. Powiązania między ciałem a psychiką badał już Hipokrates, który wyróżnił w organizmie cztery podstawowe soki (tzw. humory): krew, żółć, śluz i czarną żółć, a przyczyn choroby upatrywał w zaburzeniu równowagi między nimi. Temperament człowieka miał wynikać z przewagi jednego z elementów: sangwinicy mieli przewagę krwi, cholerycy - żółci, flegmatycy - śluzu, a melancholicy - czarnej żółci.
Bardziej współczesne badania nad związkami zachowania ze stanem zdrowia pozwoliły wyodrębnić osobowość typu A, charakteryzującą się skłonnością do współzawodnictwa, agresywnością i niecierpliwością. Udowodniono, że osobowość typu A jest jednym z ważnych czynników ryzyka wystąpienia chorób serca.
Kłótnia albo rak
Bardziej szczegółowe badania pozwoliły ustalić, że kluczowy czynnik sprzyjający chorobom układu krążenia to wrogość (osobowość typu H, od angielskiego hostility) - cyniczny stosunek do ludzi i świata, wrogie relacje z innymi, negatywne przekonania o innych i oczekiwanie nieprzyjemnych wydarzeń. Osoby nastawione wrogo łatwo rozpoznać w codziennym życiu: to ci, którzy awanturują się w kolejkach i najeżdżają nam na zderzak, jeśli uznają, że zajechaliśmy im drogę. Takie zachowania mają znacznie poważniejsze konsekwencje niż napięcie emocjonalne czy nieprzyjemna atmosfera - zachowujące się tak osoby są obciążone o 50-75 proc. większym niż inni ryzykiem rozwoju choroby wieńcowej - wykazały badania Pauli Williams z Wydziału Psychologii University of Utah. Niestety druga skrajna postawa - ugodowość też nie jest sposobem na zdrowie. Nadmierna łagodność, wypieranie nieprzyjemnych emocji (aby nie sprawić innym przykrości) jest ważnym czynnikiem chorób nowotworowych - dowiodły tego m.in. badania przeprowadzone przez Lydię Temoshok z University of Maryland School of Medicine w Baltimore. Niektóre osoby tak bardzo boją się kłótni i problemów, że rozwijają tak zwaną osobowość represyjną (wypierającą). Unikają myśli i sytuacji, które mogą prowadzić do spięć i nieprzyjemnych doświadczeń. Nie powoduje to jednak, że emocje, które pojawiają się w codziennym życiu, magicznie wyparowują. U osób ze skłonnościami do represji obserwuje się znaczne wahania ciśnienia tętniczego krwi (zwłaszcza w stresie) - wykazali Daniel A. Weinberger i Martin N. Davidson w badaniach, których wyniki opublikowali na łamach „Journal of Abnormal Psychology". Sandra M. Levy udowodniła z kolei, że u osób represyjnych zostaje zaburzone działanie głównej grupy komórek układu odpornościowego - natural killers.
Zdrowiu szkodzi też neurotyczność. Nie tylko przyczynia się do powstawania chorób, ale także wpływa na ich przebieg. Nawet HIV rozwija się znacznie szybciej u pacjentów intensywnie doświadczających wielu negatywnych emocji niż u tych mniej nerwowych - wykazały badania prof. Jeannette R. Ickovics z Yale University. Takiej samej zależności dowiedziono w przypadku chorób nerek.
Poważnym zagrożeniem dla zdrowia jest aleksytymia, czyli problemy z rozpoznawaniem uczuć, brak zdolności do marzeń, unikanie poszukiwania wsparcia. Niezdolność do rozpoznawania emocji uniemożliwia rozładowanie napięcia. W skrajnych przypadkach pobudzenie emocjonalne aleksytymicy rozpoznają jako napięcie fizjologiczne - przyspieszone bicie serca wywołane widokiem pięknej dziewczyny przypisują np. zmęczeniu. Aleksytymicy mają skłonność do zapadania na choroby układu oddechowego. Badania prof. Katarzyny Schier z Uniwersytetu Warszawskiego wykazały, że również astmatycy mają trudności w rozróżnianiu i nazywaniu emocji. Prof. Tomasz Maruszewski dowiódł z kolei, że osoby z chorobą niedokrwienną serca cechują się ubóstwem wyobrażeń, a pacjentom z chorobą wrzodową problemy sprawia rozpoznawanie własnych stanów emocjonalnych. Ponieważ aleksytymicy przypisują pobudzenie emocjonalne zmianom fizjologicznym, dodatkowo stresują się, szukając chorobowych przyczyn swych doświadczeń.
Temperament sprzyjający zdrowiu jest różny dla kobiet i mężczyzn. Reaktywność emocjonalna, czyli skłonność do intensywnego reagowania na bodźce emocjonalne, i aktywność, czyli tendencja do angażowania się w zachowania silnie stymulujące emocjonalnie, to cechy odróżniające mężczyzn z chorobą wieńcową od zdrowych - wykazały badania prowadzone pod kierunkiem prof. Jana Strelaua. Odwrotną zależność Strelau zdiagnozował u kobiet z nowotworem piersi - reaktywne i aktywne panie zapadały na raka piersi znacznie rzadziej niż te powściągliwe w wyrażaniu uczuć.
Przyjaciel na receptę
Wrogość, neurotyzm, unikanie kontaktów z ludźmi być może nie powodowałyby tak dramatycznych skutków, gdyby nie społeczne konsekwencje, które ze sobą pociągają. „Osoby które się wycofują, nie poproszą o wsparcie, a także osoby wrogie, które swą postawą zniechęcają innych do kontaktu, zmniejszają prawdopodobieństwo otrzymania wsparcia. A z badań wynika, że wsparcie społeczne jest jednym z najważniejszych elementów zdrowia" - mówi Joanna Bylinka z Uniwersytetu Warszawskiego, badająca aspekty chorób psychosomatycznych i somatopsychicznych. „Brak towarzystwa, nagła utrata miłości oraz chroniczna samotność w znacznym stopniu przyczyniają się do powstawania poważnych chorób (łącznie z chorobą wieńcową) i przedwczesnej śmierci" - pisze James J. Lynch w książce „The Broken Heart: The Medical Consequences of Loneliness". O tym, jak ważne jest wsparcie społeczne, przekonują badania 1300 pacjentów z chorobą wieńcową, przeprowadzone pod kierunkiem Redforda Williamsa i opublikowane na łamach „Journal of the American Medical Association". Okazało się, że ryzyko śmierci w ciągu pięciu lat od zawału u osób samotnych jest trzykrotnie większe niż u osób pozostających w stałych związkach. Związek nie powinien być „związkiem na odległość", bo osoby mieszkające samotnie są o 50 proc. bardziej narażone na powtórne wystąpienie zawału nawet w ciągu pół roku od pierwszego incydentu.
Większość chorób związanych z doświadczeniem przykrych emocji i negatywnymi postawami rozwija się latami. Psychika potrafi jednak zadziałać na organizm także gwałtownie. W czasie wojny zdarzało się, że ludzie ustawieni do rozstrzelania padali martwi, choć wypalono do nich ślepymi nabojami. Walter Radford Cannon, uznawany za ojca psychosomatyki, w 1942 r. opisał fenomen nazwany śmiercią voodoo, obserwowany u plemion, w których rola wiary była bardzo silna. Wykluczenie ze społeczności przez szamana i klątwa doprowadzają do śmierci odtrąconej osoby, choć nie występują u niej wyraźne zmiany chorobowe, które mogłyby wywołać zgon. Cannon twierdzi, że te nagłe reakcje są napędzane silnym lękiem odtrąconej osoby. Także psycholog Martin Seligman, badający poczucie bezradności wobec losu, odnalazł i opisał liczne przykłady osób (między innymi więźniów wojennych i sierot), u których śmierć następowała jedynie w wyniku głębokiej rozpaczy i braku nadziei na poprawę losu.
To nie tak jak myślisz
Na szczęście, równie szybko możemy pozytywnie wpłynąć umysłem na ciało. Gdy nocujemy sami w pustym domu na odludziu i nagle słyszymy, że ktoś wchodzi, poziom hormonów stresu może się gwałtownie podnieść. Żaden lek nie zmniejszy niebezpiecznego stężenia tych substancji tak szybko jak rozpoznanie, że nieoczekiwany gość to nasz najbliższy przyjaciel. Właśnie tę moc umysłu powinniśmy zaprząc do walki o zdrowie - codziennym wydarzeniom należy nadawać odpowiednie, pozytywne znaczenie: kolejka na poczcie to świetna okazja do zaplanowania, jak najprzyjemniej spędzić nadchodzący weekend, osoba zajeżdżająca nam drogę spieszy się z ważnego powodu, koleżanka spojrzała na nas krzywo, bo pewnie boli ją ząb. Takie interpretacje mogą być równie prawdziwe lub fałszywe jak negatywne wnioski o tych wydarzeniach. Jedyne, na co mamy wpływ, to wybór interpretacji. Ten wybór nie zmieni sytuacji, ale wpłynie na nasze zdrowie.
Nierzadko zdarza się, że siła przekonań obraca się przeciwko nam. „Wyjaśnił to na szkoleniu z zakresu terapii Simontona dr Mariusz Wilga, porównując świat ludzi ze światem zwierząt. Kiedy zwierzęciu jest zimno czy niewygodnie, przeniesie się w ciepłe, komfortowe miejsce. Człowiek w takiej sytuacji zaczyna myśleć: może to minie, może coś się zmieni. Takie przekonania zatrzymują nas w tym, co nam szkodzi. Dlatego warto przyglądać się swoim przekonaniom, by te, które nam nie służą, zastąpić takimi, które będą dla nas zdrowsze" - mówi Joanna Bylinka.
Taka zmiana przekonań jest jednym z celów terapii Simontona stosowanej u pacjentów onkologicznych i ich rodzin. Carl Simonton, onkolog - radioterapeuta i pionier psychoonkologii, w latach 60. uczestniczył w nowym programie radioterapeutycznym. Niestety, pacjenci nie wykazywali chęci współpracy. Simonton ustalił, że ta postawa wynikała z poczucia beznadziei chorych. Aby temu zaradzić, postanowił wykorzystać wyobraźnię do pobudzenia motywacji pacjentów. Rezultaty były oszałamiające - nowotwór złośliwy u chorego z zaawansowanym rakiem krtani szybko się cofnął, a w dodatku pacjent nie doświadczał żadnych skutków ubocznych naświetlań. Od tamtej pory terapia Simontona została znacznie rozwinięta - obejmuje pracę nad zmianą przekonań, relaksację, rozwijanie umiejętności sięgania po wsparcie bliskich, aktywność fizyczną. To pierwszy program psychoterapeutyczny, który w badaniach naukowych wykazał, że uzupełnienie konwencjonalnego leczenia psychoterapią przeciętnie dwukrotnie zwiększa długość przeżycia chorych i znacznie poprawia jego jakość.
Skąpcy i utracjusze
Salvatore R. Maddi, profesor psychologii na Harvard University, po kilkudziesięciu latach badań nad związkami osobowości ze zdrowiem stworzył koncepcję prozdrowotnej „twardości" (hardiness). Aby unikać chorób, warto się angażować w to, czego doświadczamy, organizować dzień tak, aby jak najwięcej czasu przeznaczyć na zajęcia sprawiające nam przyjemność i zadbać o równowagę między pracą a odpoczynkiem. „Ważnym elementem dbania o zdrowie jest wzbudzanie na co dzień pozytywnych emocji. Zajmujmy się tym co sprawia nam radość. Są osoby, które robią to tak rzadko, że nawet nie przychodzi im do głowy, co miłego mogłyby dla siebie zrobić" - mówi Bylinka. Zdrowiu sprzyja także poczucie wpływu na własne życie - choć nie kontrolujemy wszystkiego, co się dzieje, to możemy wpływać na to, jak wygląda nasz prywatny świat. Taka postawa nie tylko zwiększa poczucie bezpieczeństwa i spokoju, ale także motywuje do podejmowania sprzyjających zdrowiu wysiłków: regularnego uprawiania sportu, przestrzegania zdrowej diety czy systematycznego oglądania komedii. Śmiech wywołany dobrym żartem obniża ciśnienie krwi, poprawia pamięć i zwiększa aktywność układu immunologicznego. W przerwach między komediami warto zaplanować czas na medytację, w czasie której organizm zwiększa wydzielanie telomerazy, enzymu naprawiającego chromosomy, a więc odwracającego proces starzenia się i umierania komórek. Głęboki relaks osiągany w czasie medytacji to jeden z najlepszych sposobów na dostarczenie sobie naturalnego zastrzyku z koktajlu młodości - dowiedli naukowcy z University of California.
Trzeba jednak pamiętać, by zmiany wprowadzać po kolei, bo każda z nich wywołuje... szkodliwy stres. Duża zmiana przyzwyczajeń związanych z jedzeniem to aż 35 punktów w polskiej wersji skali stresu Holmesa i Rahe, duża zmiana nawyków związanych z odpoczynkiem to 39 punktów, a zmiana stylu życia - 38 punktów (najwięcej, 97 punktów, powoduje śmierć dziecka). Chyba że jak Robert Louis Stevenson uważamy, że lepiej roztrwonić zdrowie jak utracjusz, niż przemarnować jak skąpiec."
Osobowość nowotworowa
Ukrywanie negatywnych emocji, pasywność, cierpliwość, ugodowość, konformizm to niektóre cechy osobowości typu C, zwanej osobowością nowotworową. Psycholog Hans Jurgen Eysenck twierdzi, że elementy osobowości typu C najsilniej predysponujące do raka to poczucie bezradności i skłonność do wypierania emocji. Hans Joachim Baltrusch, niemiecki lekarz, także twierdzi, że ważny element w rozwoju nowotworu to tłumienie emocji, zwłaszcza przykrych. „To z kolei prowadzi do załamania się potencjałów odpornościowych, braku wiary we własne możliwości, rozwoju poczucia bezradności, beznadziejności czy pesymizmu życiowego i utraty woli życia" - piszą Nina Ogińska-Bulik i Zygfryd Juczyński w książce „Osobowość - stres a zdrowie". W badaniach na szczurach (dlaczego nawet to muszą sprawdzać na zwierzętach) wykazano, że wyuczona bezradność istotnie zwiększa liczbę komórek nowotworowych.
Podobne wyniki przyniosły badania rozpoczęte w Crvence w dawnej Jugosławii i kontynuowane w Heidelbergu w Niemczech. Cechy charakteru uczestników badania były wskazywane przez samego ochotnika, jedną z jego bliskich osób i naukowca prowadzącego badania. Po kilkunastu latach ustalono, że osoby najbardziej podatne na nowotwory mają poczucie, że doświadczyły straty, są zależne od innych, przejawiają bezradność lub depresję.
Choć w leczeniu nowotworów coraz częściej korzystamy z postępu genetyki, to badania pokazują, że za rozwój tej choroby odpowiadają w dużym stopniu czynniki psychospołeczne. Badania przeprowadzone wśród adoptowanych osób, których adopcyjni rodzice zachorowali na raka przed 50. rokiem życia, wykazały, że te dzieci były bardziej narażone na nowotwór niż inne. „Powodem zwiększonego ryzyka choroby nie były w tym wypadku geny, ale wychowanie: te dzieci przejęły styl życia zwiększający ryzyko nowotworu. Istnieniu obciążeń genetycznych nie można zaprzeczyć, ale decydujące często okazują się czynniki behawioralne, np. dieta. To świetna informacja, bo o stylu życia decydujemy sami i w każdej chwili możemy go zmienić na zdrowszy"
Trudno uwierzyć w stwierdzenie "być chorym z emocji" jednak nie można nie zauważyć takiej prawidłowości, której to z uporem poddaje się ludzki organizm w obliczu towarzyszących człowiekowi problemów w życiu codziennym.
Jeśli się zastanowić, to wiele osób mających kłopoty w pracy, napiętą atmosferę w domu przejawia w tym czasie symptomy podobne do tych, które towarzyszą chorobom, choćby przeziębieniu. Trzeba sobie zdawać sprawę z faktu, iż forma psychiczna człowieka ma o wiele większy wpływ na jego organizm niż nam się wydaje. Taki stan jest uzasadnionym z uwagi na fakt, iż układ nerwowy, odpornościowy oraz hormonalny wzajemnie na siebie oddziałują, co w sytuacji zakłócenia, któregokolwiek z nich objawia się reakcją w pozostałych.
Wszystkie choroby mają psychosomatyczny charakter, tak?
Trudno powiedzieć, że wszystkie ale dziś lekarze są zdania, że większość chorób ma charakter psychosomatyczny czyli krótko ujmując, dotyczą zarówno psychiki (psyche) jak i ciała (soma). W przypadku wielu schorzeń element psychologiczny uwypuklony jest szczególnie wyraźnie. Dotyczy to sytuacji, w której lęk, napięcia, niewyrażone potrzeby wywołują stan chorobowy nie pozwalając się z niego człowiekowi samemu wyleczyć.
Zastanów się: Czy źródłem Twoich dolegliwości i kłopotów zdrowotnych nie są emocje jakie przeżywasz?
Bardzo często się zdarza, że towarzyszący człowiekowi ból głowy lub pleców jest wynikiem stresu jaki przeżywa w pracy bądź w domu. Dlaczego zatem boli głowa i plecy?
Strach, stres, różnego rodzaju lęki wyrażają się między innymi przez ból. Czasem kobiety panicznie bojąc się ciąży wyrażają swój lęk poprzez... ból głowy. W ten sposób unikają zbliżenia z partnerem nie mówiąc mu o swoich obawach i ciążowych rozterkach. Organizm je w tym wyręcza komunikując ból. Napięcie może również kumulować się w mięśniach, czego objawem są następujące bóle kręgosłupa.
Dowiedziono naukowo, że człowiek kumuluje napięcie psychiczne w mięśniach, głównie w obręczy barkowej i dolnej części pleców. Stres powoduje, że mięśnie napierają na kręgosłup z siłą dochodzącą do setek kilogramów tym samym powodując poważne dla organizmu zmiany. Pojawia się przekrwienie mięśni, następnie rozwija się stan zapalny objawiający się silnym bólem, a w rezultacie poprzez stres człowiekowi zniekształca się kręgosłup!!!
To właśnie stres, wstrząs psychiczny lub traumatyczne przeżycia wyzwalają w człowieku zmiany chorobowe, które objawiać się mogą bólem głowy, kręgosłupa, plamami na skórze, łuszczycą. Podobno skóra jest tą, na której najlepiej "widać" ludzki smutek.
Lekarze nie poddają w wątpliwość tego, że stres czy traumatyczne wydarzenia mogą przyczynić się do wystąpienia wielu chorób o podłożu dermatologicznym, w tym właśnie łuszczycy. Kiedy choruje nasza psyche dołączyć mogą do niej także, jelita.
Lęk powoduje biegunkę i może być sprawcą przewlekłego stanu zapalnego. Ilu ludzi się z nią zmaga w stytuacjach dla nich ważnych, a zarazem stresowych? Z całą pewnością liczne grono osób przeżywa tego typu problemy np. przed ważnym wystąpieniem publicznym, przed spotkaniem, rozmową kwalifikacyjną itp. itd.
Innym często pojawiającym się symptomem zdenerwowania jest brak tchu i kłopoty z oddychaniem. Poddają się nim osoby, które doświadczają w swoim życiu bardzo trudnych przeżyć np. śmierci bliskiej osoby. Tłumienie emocji bywa także sprawcą tego typu dolegliwości. Silny wstrząs psychiczny powoduje skurcz mięśni gładkich wyściełających oskrzela i zamyka drogę, którą powietrze biegnie do płuc. Taki notorycznie powtarzający się stan może być jednym z czynników pojawienia się astmy!
Niektórzy z nas denerwują się tak bardzo, że niszczą swoje zęby. Bywa tak, że człowiek w wyniku stresu potrafi zaciskać szczęki kilkakrotnie mocniej aniżeli normalnie. Jeśli w ten sposób osoba reaguje na stres to w efekcie może uszkodzić nie tylko zgryz i dziąsła ale także, co wydaje się nieprawdopodobne może doprowadzić do starcia swoich zębów.
Czy można zadbać o naszą psyche?
Oczywiście, że można tylko trzeba wiedzieć jak Ją pielęgnować. Zapamiętaj podstawową myśl, która zabrzmi zapewne trochę narcystycznie: Najważniejszą osobą w Twoim życiu jesteś Ty sam! Kolejna rzecz, która może pomóc w walce z psychosomatyczną chorobą to próba nie tłumienia emocji. One domagają się wręcz uwolnienia. Najprościej jest nazywać uczucia jakie w danej chwili Ci towarzyszą. Nie zamykaj się w sobie lecz odwrotnie - powiedz otwarcie co myślisz, w innym wypadku Twój organizm da Ci znać o czymś czego Ty nie umiałeś ubrać w słowa.
Twoje emocje, szczególnie te o negatywnym zabarwieniu, muszą zostać uwolnione dlatego, jeśli masz potrzebę to wykrzycz swoje niezadowolenie np. w lesie, wypłacz się, wyżal zaufanej osobie, ale nie chowaj negatywnych myśli, lęków i emocji w głąb siebie.
Rozmowa, rozmowa, rozmowa.
Umiejętność rozmowy, dialogu jest tą, która pozwala oczyścić się ze złych odczuć. Tzw. wygadanie się, uzewnętrznienie swoich emocji i lęków jest doskonałym środkiem prowadzącym do wyleczenia pacjenta z psychosomatycznych chorób. Rozmowa to doskonałe narzędzie terapeutyczne, które pozwala na szybkie zdiagnozowanie problemu.
Nie pozwól aby astma, choroby skóry, bóle głowy, czy dolegliowści kręgosłupa stały się stałym elementem niezbędnym do ekspresji Twoich uczuć. Emocji, których nie umiesz nazwać i których nie chcesz bądź, nie potrafisz wyrazić wprost. Jeśli nie będziesz starał się uporządkować emocji Twoje samopoczucie się nie poprawi, a Ty sam bez tego nie poczujesz się lepiej.
Od czego zacząć?
Zadaj sobie kilka podstawowych pytań: Co Cię denerwuje? Co nie pozwala Ci całkowicie cieszyć się z życia? A może coś w Twoim życiu ostatnio się zmieniło? Jesteś samotny w tłumie otaczających Cię ludzi? Jest coś czego bardzo się boisz? Musisz wiedzieć, że czasem już samo nazwanie i wyrażenie towarzyszących Ci uczuć ma moc uzdrawiającą:-)
W tekście wykorzystano materiały Iwony Kwiatkowskiej z miesięcznika "Oliwia".