Polorama
Polorama - strona głowna Home | Blogi | Ogłoszenia | Katalog polskich firm | Miejsca użytkowników | Społeczność Poloramy | dodaj ogłoszenie | english English
Dodaj do Facebooka!Dodaj do Twittera! imieniny:: Piotra i Mikołaja, jutro:: Bernarda i Bazylego

Blog Zespołu Poloramy

  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Czy słowa piosenki „Gdy widzę słodycze to kwiczę” są Ci bliskie? Uwielbiasz cukiernicze smakołyki, zwłaszcza te polskie? Mamy dla Ciebie konkurs, w którym będziemy chcieli poznać Twoje słodkie pokusy!

Jak wziąć w nim udział? To proste!

Wystarczy, że zrobisz zdjęcie swojego ulubionego deseru (aparatem fotograficznym lub telefonem komórkowym) i wyślesz je na adres contact@polorama.com lub opublikujesz na naszym fan page’u na Facebook’u: facebook.com/poloramauk

Nagroda główna w konkursie to zaopatrzenie w świeże pyszne polskie pieczywo i wyroby cukiernicze o wartości £50. Nagrodą pocieszenia jest kosz produktów Polish Village Bread. Na zgłoszenia czekamy do 1 czerwca, a zwycięzcy zostaną wybrani przez przedstawicieli fundatora nagród.

Sponsorem nagród jest piekarnia i cukiernia Polish Village Bread, która od  2004 roku zaopatrza Polaków w Wielkiej Brytanii w najwyższej jakości polskie wyroby piekarniczo - cukiernicze. Więcej informacji o sponsorze konkursu na polishvillagebread.co.uk.

 


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Kulinarne
tagi: konkurs, events, kulinarne
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Rodząc się jako istota społeczna od samego początku uczymy się życia w grupie, ponieważ całe nasze życie i to, co będzie się działo wokół nas, jest związane ze społecznością. Brak kontaktów międzyludzkich wiąże się z tym, że trudniej nam funkcjonować w społeczeństwie. Nasza nauka życia w grupie zaczyna się w domu, później w przedszkolu, szkole i właściwie trwa przez całe dorosłe życie.

Teraz żyjemy trochę inaczej, niż kiedyś i nasze kontakty z innymi ludźmi też wyglądają inaczej. Dawniej żyło się w rodzinach wielopokoleniowych, w których dziecko miało kontakt od samego początku z większą ilością ludzi, a zwłaszcza dziećmi. Dzisiaj kontakty dziecka w domu ograniczają się przeważnie tylko do kontaktów z rodzicami.

Dlatego właśnie rodzice powinni stwarzać jak najwięcej możliwości, aby ich pociecha przebywała możliwie często w towarzystwie rówieśników i nie tylko, np. chodząc do przedszkola, na plac zabaw, zapraszając inne dzieci do domu.

Dziecku taki kontakt jest niezwykle potrzebny, ponieważ uczy się ono, jak żyć w grupie. To właśnie grupa nauczy go przystosowywania się i szukania kompromisów, dzielenia się z innymi, czekania na swoją kolej, przegrywania. W grupie również dziecko uczy się nawiązywania znajomości, przyjaźni i wtedy właśnie poznaje znaczenia słów: proszę, dziękuję, przepraszam.

Dla naszych pociech pierwsze przyjaźnie są niezwykle ważne, a my dorośli często potrafimy przez swoją ingerencję zepsuć tak ważne uczucie, uważając, że jest to znajomość nieodpowiednia. Dziecko jeszcze tego nie rozumie i dopiero uczy się różnych zachowań, a na te właściwe, to my musimy nakierować naszą pociechę. Będąc tylko pod kontrolą rodziców i z dala od rówieśników dziecko nie nauczy się podstawowych zależności i funkcjonowania w określonej zbiorowości.

Nie możemy dziecku sami wybierać przyjaciela, a niestety bardzo często się tak zdarza, np. ktoś z bliskich znajomych ma dziecko w tym samym wieku i my uważamy, że to najlepszy kandydat, a może się okazać, że nasza pociecha nie ma ochoty na zabawę z nim. Pamiętajmy, dziecka nie wolno do niczego zmuszać, ani namawiać na siłę, ono musi samo dojrzeć do pewnych decyzji. Czasami zdarza się to bardzo szybko, a czasami trwa dłużej.

Przebywanie w grupie jest bardzo ważne, ponieważ dzieci w ten sposób zdobywają różne umiejętności i wiedzę, aby w dorosłym życiu jak najlepiej funkcjonować w społeczności - odludkom jest niestety bardzo ciężko.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, samodzielność, wychowanie, zabawa
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Dla naszej pociechy, która do tej pory była jedynym oczkiem w głowie rodziców, pojawienie się braciszka albo siostrzyczki może stanowić potencjalną konkurencję, ale niekoniecznie. Może się okazać, że z niecierpliwością będzie oczekiwać nowego członka rodziny. Wiele zależy od nas rodziców i od tego, jak przygotujemy malca na pojawienie się rodzeństwa. Zazdrość u małych dzieci jest rzeczą normalną.

Rodzice, a zwłaszcza mama, już w czasie ciąży powinna starać się przygotować pociechę do pojawienia się rodzeństwa. Opowiedzmy dziecku, oczywiście w sposób zrozumiały dla niego, jak to było kiedy to ono było w brzuszku mamy, że rodzice byli bardzo szczęśliwi i nie mogli się doczekać, kiedy przyjdzie na świat.

Pozwólmy dziecku głaskać brzuch, nawet przytulać się do niego. Poprośmy, aby opowiedziało przyszłemu bratu lub siostrze, jak spędziło dzień. Możecie razem posłuchać muzyki lub przeczytać bajkę.

W ten sposób dziecko oswoi się trochę z nową sytuacją. Gdy maleństwo pojawi się w domu, starajmy się w spokojny sposób tłumaczyć starszemu dziecku, dlaczego dzidziuś wymaga od rodziców większej uwagi. Wytłumaczmy, że jest bardzo malutki i nie potrafi sam się ubrać, ani jeść. Jednocześnie możemy mu zaproponować, że jeżeli ma ochotę to może pomóc, np. przy kąpieli, czy przebieraniu podając ubranka lub kosmetyki. Takie proste czynności mogą rodzeństwo zbliżyć do siebie.

Są sytuacje (nieuniknione), kiedy starsze dziecko może poczuć, że nie jest już kochane przez rodziców. Musimy pamiętać, chyba bardziej, niż kiedykolwiek, o zapewnianiu go o swojej miłości, np. częściej mówiąc, że bardzo je kochamy, pamiętać o ulubionych zajęciach.

To jak dziecko szybko oswoi się z nową sytuacją w dużej mierze zależy od nas samych, od tego jak je przygotowaliśmy na nowego członka rodziny i jak traktujemy je po pojawieniu się siostrzyczki, czy braciszka. Nie jest to łatwe zadanie i wymaga ogromnej dyplomacji!


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, poradnik, wychowanie, ciąża, rodzeństwo
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Podroż do serca ziemi

Iquitos to miasto założone przez nawracających miejscową ludność europejskich inkwizytorów, położone na zachodzie Peru w Amazonii.  Z populacją 360 tys. mieszkańców, jest to największe miasto na świecie, do którego nie można się dostać drogą lądową; w grę wchodzą tylko samolot albo 7 dniowa przeprawa po Amazonii. Pomimo to, Iquitos jest dość nowoczesną miejscowością z własną telewizją kablową, której właścicielem jest niedoszły prezydent Polski Stan Tymiński, ruchem ulicznym przypominającym np. Kraków (z tą jednak różnicą, że 90 procent pojazdów do jednoślady) i niestety zawsze obecnymi w miastach Południowej Ameryki slumsami.

Za złotą erę Iquitos uważa się wiek 19-ty, kiedy odkryto kauczuk, co miało ogromny wpływ na architekturę miasta - jego stara cześć bardzo przypomina Paryż. Na centralnym placu Iquitos znajduje się metalowy budynek zaprojektowany przez słynnego Eiffel’a przywieziony w elementach z Francji.

Prawdziwa jazda zaczyna się już, gdy się wysiada z samolotu po przylocie ze stolicy Peru - Limy. W Iquitos wilgotność jest tak duża, że zacząłem pocić się od razu. Tubylcy ze dziwieniem zastanawiali się, jak po dwóch minutach moja skóra może być tak mokra. W Iquitos powietrze wydaje się być bardzo ciężkie.

To wtedy zacząłem się zastanawiać, jak przeżyje 10 dni w takich warunkach? Z lotniska odebrała nas mototaksówka (dla niewtajemniczonych - simson przerobiony na trzykołowy pojazd transportowy). Na lotnisku byłem jedyną białą osobą, co naprawdę uświadomiło mi, że jestem z dala od turystyki i że będzie pewnie trochę niebezpiecznie. Ale co tam - adrenalina przede wszystkim!

Jak Paul Gauguin w swoich podróżach w poszukiwaniu ludożerców - też się zawiodłem -  XXI wiek jest wszędzie obecny,  nawet w tak odległych częściach świata; na każdym rogu jest kawiarenka internetowa i inne „zdobycze cywilizacji”. Prawdziwa podróż i uczucie Amazonii zaczyna się jednak po opuszczeniu Iquitos.

Planując eskapadę w głąb dżungli można wynająć przewodnika na minimum 5-dniową wycieczkę za ok. 200 dolarów. Jednak pięciodniowa gonitwa za anakondą w amerykańskim stylu bez żadnej gwarancji, że się ją zobaczy, mnie nie interesowała. W ciągu 6-miesięcznej podroży po Ameryce południowej starałem się powtórzyć to, co zrobił kapitan Che (znany powszechnie jako Che Guevara) - czyli podróżować zawsze ze zwyczajnymi ludźmi - i tym razem też tak było.

Każdy, kto widział film „Dzienniki motocyklowe” wie o jakim komforcie mowa. Reasumując plan był taki: jednodniowy rejs po Amazonii do miejscowości Requena, a potem jeszcze w głąb dżungli.

Będąc w Requena zrozumiałem, jak daleko jestem od cywilizacji. Tutaj uświadomiłem sobie w jakich warunkach żyją ludzie, a także zdałem sobie sprawę z bliskości i wielkości otaczającej Amazonii i doświadczyłem nieokreślonego uczucia bliskości natury, która mnie otaczała.

Wchodząc do miejscowego baru widziałem zdziwienie na twarzach ludzi i zacząłem zadawać sobie pytanie "co ja tu robię i gdzie jestem?"? Tym bardziej po spróbowaniu miejscowego specjału i afrodyzjaku - rosołu z żółwia (z jego częściami, wliczając chitynowy pancerz) - nie polecam!

Następnego dnia poznałem człowieka, który mieszka w drewnianym domu, śpiąc w hamaku na zewnątrz. Pracuje on dla japońskiej korporacji, która zatrudnia miejscowych do zbierania śliwek. Jose zabija codziennie 4-5 śmiertelnie jadowitych węży, zbierając owe śliwki. Powiedział mi, że jest to nie lada sztuka, bo wężowi nie da się tak po prostu odciąć głowy, bo jeśli chybimy może odskoczyć i ukąsić. Sztuka polega więc na tym, żeby węża przypłaszczyć maczetą i zmiażdżyć - wtedy jest gotowy na grilla.

Jose zabrał mnie na przejażdżkę po jeziorze, na którym mieszkała rodzina na pływającej tratwie. Ta siedmioosobowa rodzina żyła w pływającym domu. Jose wytłumaczył mi, że "robią dzieci", bo nie maja telewizji, ani radia i dzieci to ich jedyne zajęcie i rozrywka. W tym momencie miałem poczułem prawdziwe ludzkie korzenie i zachowania, których nie można określić w kilku słowach, jeżeli w ogóle da się je określić słowami.

Przetrwać kolejny dzień, albo być zjedzonym - to zasady, którymi kieruje się prawie pół świata - bez socjalnej dekadencji i systemu „pierwszego świata”. Dystans jaki dzieli nas od niego jest ogromny, niemal kosmiczny i nie wygląda na to, żeby się to szybko zmieniło. Pomyślcie o tym następnym razem biorąc z półki jogurt z marakui - że ktoś ryzykuje życie dla tego kawałka plastiku wypełnionego pysznym płynem.

Bez zbędnej filozofii, chciałbym polecić wszystkim ekstremalne wyprawy do niecywilizowanych zakątków naszej planety. Pozwalają one zarazem zrozumieć lepiej nas samych jak i otaczający nas świat, dostarczając przy tym tego melancholijnego wspomnienia, kiedy bierzemy do ręki „jogurt egzotyczny”.

Chau Amigos

Kuba


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Podróże
tagi: podróże, peru, lato, egzotyka, wakacje
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Codzienny bliski kontakt mamy i taty z dzieckiem powoduje, że maluch poznaje różne sposoby okazywania uczuć i sprawowania opieki, bo każdy z rodziców dostrzega i rozwija inne cechy i umiejętności.

Świeżo upieczonemu tacie bardzo często trudno jest przekonać mamę, że sam świetnie poradzi sobie z pielęgnacją maluszka i wtedy usuwa się w cień, a to błąd, bo tato jest tak samo potrzebny i ważny w sprawowaniu opieki jak mama.

Jeżeli tacie ciężko jest na początku nawiązać kontakt z pociechą, należy zachęcić go, aby jak najwięcej spędzał z nią czasu i nie przeszkadzać w dobrej zabawie, bo przyszła np. pora karmienia lub kąpieli. Dziecku na pewno z tego powodu krzywda się nie stanie, a zyska na kontakcie z ojcem.

Trudne momenty w życiu dziecka, tj. wizyta w przychodni i choroba dziecka, nie powinny obejść się bez udziału taty. Męski głos ma niezwykłą moc wychowawczą, uspakaja, a nawet usypia, ale również wsłuchiwanie się w niego, to trening koncentracji dla małego umysłu.

Ojcowie bardzo często pokazują dzieciom swoje fascynacje, zainteresowania, przez co świat taty bywa dla malucha ciekawszy.
Relacje taty z dzieckiem mają charakter zabawowy i to jest sekret wychowawczy tatusiów, chociaż bardzo często nie zdają sobie z tego sprawy. Maluch przyswaja nową wiedzę najszybciej przez zabawę. Gdy dziecko po powrocie tatusia z pracy tuli się do niego stęsknione, to znak, że rodzinne relacje układają się pomyślnie.

Inne są relacje między tatą, a córką i inne między tatą, a synem. W życiu dziewczynki tato jest pierwszym bardzo ważnym mężczyzną, do którego będzie w przyszłości porównywać tego swojego jedynego. Córki są bardziej uczuciowe i delikatne i potrzebują miłości okazywanej przez tatę od chwili narodzin. Jeżeli znajduje w ojcu oparcie, podziw, poczucie bezpieczeństwa, to w jej psychice buduje się obraz jej jako osoby wartościowej, potrafiącej radzić sobie z problemami.

Chłopcy chcą naśladować tatę i wszystko chcą robić tak jak oni. Uczą się odwagi, męskości, wytrwałości. Oczekują od ojca pochwały za odnoszone sukcesy, ale i wsparcia w porażkach.

Bardzo dużo tatusiów przekonało się, że udział w codziennym życiu dzieci, był dla nich korzystny, są bardziej wyrozumiali, cierpliwi i humor im dopisuje. Kontakt z dziećmi bardzo wzbogaca, często inaczej potrafimy spojrzeć na relacje z innymi ludźmi.

Tatusiowie pamiętajcie dobry kontakt z dzieckiem to bardzo dużo korzyści, nie tylko emocjonalnych dla waszej pociechy, ale również dla was samych.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, tata, wychowanie
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Fajnie jest mieć rodzeństwo, bo przecież brat, czy siostra to świetny przyjaciel, ale bardzo często także kandydat na najbliższego wroga i rywala. Rywalizacji i konfliktów z tym związanych nie da się uniknąć, bo to jeden z elementów życia większej rodziny.

Dzieci bardzo często walczą o względy i miłość rodziców, co jest przyczyną kłótni między nimi, bo są zwyczajnie zazdrosne nawet o najmniejszy gest z naszej strony. Rodzice nie mogą dawać powodów do tego, aby któreś z dzieci czuło się gorsze, mniej kochane, a przede wszystkim nie powinni porównywać pociech mówiąc, że jedno jest w czymś lepsze, a drugie gorsze.

Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że sami przyczyniamy się do rywalizacji mówiąc np., „kto pierwszy zje”, „kto pierwszy się ubierze” - wówczas dziecko „przegrane”, czuje się gorsze.

Musimy pamiętać, aby nie traktować dzieci jednakowo, bo każde z nich ma inne potrzeby, problemy, zainteresowania. Jedno potrzebuje chwili dla siebie, a drugie więcej naszej uwagi. Jedno lubi malować, drugie uwielbia zajęcia sportowe.

Od nas w dużej mierze zależy, z jakim nasileniem rywalizacja między dziećmi będzie się rozwijać, bo jeżeli nie będą skazane na ciągłe przebywanie ze sobą i mogą swobodnie rozwijać swoje zainteresowania i oczywiście mogą liczyć na nasze zrozumienie, to rywalizacja będzie mniejsza i mniej kłótni z tym związanych.

Rywalizacja i konflikty oraz postępowanie rodziców są takie same zarówno, gdy ma się bliźniaki, jaki i dzieci w różnym wieku.
Dzieci są w stanie rywalizować ze sobą o drobiazgi, ale i o poważne rzeczy, bo tak już nas natura stworzyła.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, rodzeństwo, wychowanie
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

W dniu dzisiejszym, tj. 27.02.2012, w związku z aktualizacją oprogramowania na serwerze, mogą pojawić się problemy z logowaniem do poczty Polorama.com. Za wszelkie utrudnienia serdecznie przepraszamy.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Bez kategorii
tagi:
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Pięciolatki – w tym okresie następuje „skok rozwojowy”, tzn. intensywny rozwój psychofizyczny i emocjonalny dziecka. Bardzo dużo rodziców uważa ten etap za najgorszy.

Tylko, co powiedzieć, kiedy ma się pięcioletnie bliźniaczki i „skok rozwojowy” razy dwa. Właśnie przerabiamy ten burzliwy okres ze swoimi bliźniaczkami i muszę przyznać, że jest to chyba najgorszy moment, jak do tej pory.

Dziewczynki zasypują pytaniami z kategorii „dlaczego…”, na każdy zakaz buntują się strasznie mając swoje zdanie i to nie krótkie, do tego wszystkiego dochodzą spory między nimi, które często kończą się bitwą.

Zdaję sobie sprawę, że każdego zachowania nie można tłumaczyć „skokiem rozwojowym”, bo pięciolatek, to młody człowiek, który bardzo dużo już rozumie i zna wiele zasad obowiązujących w środowisku społecznym. To czy ich przestrzega zależy w dużej mierze od nas - rodziców i od naszej konsekwencji w ich przestrzeganiu.

Przyznać muszę, że mając bliźniaczki nie raz bardzo trudno jest trzymać się rygorystycznie wszystkich zasad, a przede wszystkim bardzo często brak cierpliwości w tłumaczeniu po kilka razy jednej i tej samej rzeczy i to bez skutku. Niestety bliźniaki trzymają sztamę (i to mocną), jeżeli chodzi o zachowanie i zawsze stają w swojej obronie.

Rodzicom pozostaje jednak uzbrojenie się w cierpliwość, aby przetrwać ten burzliwy okres, bo przecież pomimo tych wszystkich problemów wychowawczych nasze pociechy przynoszą nam wiele radości. Za jakiś czas na pewno będziemy ten okres wspominać z uśmiechem na ustach.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, bliźniaki, wychowanie
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Na podstawie przepisów unijnych obywatele krajów członkowskich są objęci bezpłatną opieką medyczną w UK. Należy jednak pamiętać, że bezpłatny dostęp do NHS (National Health Service) dla osób przebywających w UK turystycznie dotyczy tylko nagłych zachorowań i wypadków.

Nie należy jednak martwic się, że jeśli w razie wypadku zadzwonimy po ambulans (tel. 999 lub 112) będziemy musieli zapłacić za pomoc. Przyjazd pogotowia jest bezpłatny pod warunkiem, że wezwanie jest uzasadnione.

Jeśli uczymy się w UK lub pracujemy i posiadamy National Insurance Number (NIN) mamy prawo do każdego rodzaju usług medycznych - na takich samych zasadach jak obywatele UK. Mamy również prawo do zapisania się w przychodni (GP – General Practitioner) i korzystania z usług lekarza rodzinnego.

W tym celu należy zapisać się do najbliższej przychodni, której numer można znaleźć w yellow pages lub na stronie internetowej NHS http://www.nhs.uk, wybierając opcję doctors z wyszukiwarki "Find NHS service" na stronie głównej i wpisując obok swój postcode. Tam również można znaleźć adres tzw. Walk-in Centre, w którym zostaniemy przyjęci w nagłych przypadkach nawet, jeśli nie jesteśmy zarejestrowani w przychodni.

Więcej przeczytasz tutaj:

Korzystanie z pomocy lekarskiej w Wielkiej Brytanii


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Zdrowie
tagi: zdrowie, leczenie w uk, poradnik
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Mając małe dziecko zazwyczaj jedno z rodziców pracuje, a drugie zajmuje się dzieckiem w domu. Każdy dzień jest do siebie podobny, rodzic pracujący wraca do domu po pracy i marzy o odpoczynku, rodzic „domowy” również jest zmęczony obowiązkami domowymi i całodniową opieką nad dzieckiem i marzy o chwili wytchnienia. Natomiast dziecko ma w końcu oboje rodziców dla siebie i chciałoby spędzić czas z nimi oczywiście na zabawie.

W jaki sposób pogodzić odpoczynek z zabawą z naszą pociechą?

Dobrze jest przed powrotem z pracy do domu złapać chwilę oddechu - lepiej wrócić parę minut później, ale zrelaksowanym. Rodzic, który jest z dzieckiem w domu również powinien chociaż na chwilę od czasu do czasu wyrwać się z domu. Chwila spędzona na samotnym spacerze wiele może zdziałać. Po powrocie do domu zmieni się nasze nastawienie i będziemy gotowi na rodzinne zabawy, które możemy dostosować do swojego zmęczenia.

Jest wiele zabaw, które nie wymagają od nas zbytniego wysiłku, a dzieci będą zadowolone ze spędzania czasu z rodzicami. Dzieci uwielbiają budowanie z klocków przeróżnych konstrukcji, gry planszowe, teatrzyk cieni, zabawę w zagadki, rysowanie, opowiadania, zabawę w zamianę ról, oglądanie zdjęć, wspólny spacer. Nawet wspólne przygotowywanie kolacji sprawia dzieciom wiele radości.

Są to tylko niektóre przykłady spędzania czasu z dziećmi, które nie wymagają od nas zbytniego zaangażowania np. ruchowego, a dzieciom przynoszą wiele radości, nie tylko z zabawy, ale również z powodu spędzania czasu z rodzicami, którego bardzo potrzebują. Także wielu rodzicom pomimo całodniowego zmęczenia sprawia to przyjemność, bo to nic innego jak powrót do czasów dzieciństwa. Jest to chyba pozytywne doświadczenie, móc oderwać się trochę od obowiązków dorosłego życia.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, zmęczenie, wychowanie, macierzyństwo, zabawa
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

I stało się! Tuż przed nadejściem zimy, wielka szóstka dostawców energii, czyli: British Gas, Eon, Npower, EDF, Scottish Power i Scottish&Southern, zapowiedziała duże podwyżki cen sięgające średnio 18%. Część z nich została już wprowadzona w życie, a część przesunięto na październik i listopad. Rząd brytyjski zaniepokojony tak dużym wzrostem cen, zaapelował do firm energetycznych o maksymalne uproszczenie procedury transferowej, wystawianie czytelnych i zrozumiałych dla przeciętnego klienta rachunków za energię oraz zredukowanie ogromnej ilości taryf.

  • Czy można w jakiś sposób zminimalizować straty w naszych portfelach?

Oczywiście, że można! - odpowiada prezes, wchodzącego przebojem na rynek brytyjski Serwisu PolSaver – Mimo, że już teraz wiadomo, iż nadchodzący sezon zimowy i wiosenny będzie zabójczy dla naszych kieszeni, mamy szansę w dużym stopniu zredukować wysokość rachunków we własnym zakresie. Na pierwszym miejscu należało by postawić na codzienną, mądrą oszczędność energii, a na drugim sprawdzenie, czy z obecnym dostawcą aby na pewno jest nam po drodze. Transfer do innego dostawcy, to w wielu przypadkach czysty zysk dla budżetów domowych. Szacuje się, że oszczędność może sięgnąć nawet kilkuset funtów rocznie. W związku z tym, wyeksponowaliśmy naszej stronie internetowej www.polsaver.co.uk dział „ENERGIA”, aby nasi polscy klienci uzbroili się w pełną informację, która ułatwi im przeniesienie się do najtańszej firmy energetycznej. Oferujemy również infolinię, gdzie nasi polscy konsultanci odpowiedzą na wszystkie wątpliwości związane ze zmianą dostawcy energii.

  • A czy podwyżki energii dotkną również odbiorców biznesowych?

Sprawa wygląda inaczej w przypadku biznesu – podsumowuje Mark Frazer reprezentujący brytyjską firmę Overheads UK – ponieważ firmy zawierają kontrakty z dostawcami energii na minimum rok lub dwa, jest niezwykle istotne wynegocjowanie jak najlepszych cen i warunków umowy. Specjalizujemy się w tej branży już od 2004 roku i reprezentujemy (z dużymi sukcesami) naszych klientów przed firmami energetycznymi. Jeśli nie znajdziemy minimum 20% oszczędności, jesteśmy bardzo rozczarowani. Nasza oferta jest bardzo prosta: „no savings - no fee”, więc nasz potencjalny klient nic nie ryzykuje, a może tylko zyskać. Dzięki ścisłej współpracy z Serwisem PolSaver możemy zaprezentować polskiemu biznesowi w UK nowe, korzystniejsze rozwiązania.

  • Czy można ubiegać się o dofinansowanie płatności za energię?

Brytyjski rząd w trosce o osoby, które z różnych powodów mają trudności z płaceniem rachunków za energię, uruchomił kilka programów, które w wielu przypadkach oferują konkretną pomoc finansową. Warto się z nimi zapoznać, żeby zapobiec ewentualnemu odcięciu dostaw energii lub wpadnięciu w pętlę zadłużenia. Więcej informacji w języku polskim na www.polsaver.co.uk.

Serwis PolSaver

www.polsaver.co.uk

infolinia 0871 288 4200

*kontakt z firmą OverheadsUK za pośrednictwem Serwisu PolSaver


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Życie
tagi: życie w uk
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Przyszły dziennikarzu - jeśli zastanawiasz się, jak uzyskać zaświadczenie o odbyciu praktyk w brytyjskiej firmie, poznając przy tym specyfikę pracy w portalu internetowym, a jednocześnie nie chcesz odpowiadać za przynoszenie kawy do redakcji i wolisz swoje obowiązki wykonywać przy tejże kawie nie wychodząc z domu - złóż swoją aplikację na adres praktyki@polorama.com.

Jedyne czego wymagamy od naszych praktykantów, to odrobina zaangażowania, systematyczność i rzetelność. W zamian oferujemy praktyki w wygodnej dla studenta formie, które nie są czasochłonne (~2h dziennie) i pozwolą Ci zdobyć doświadczenie w codziennej pracy redaktora portalu internetowego. Dla najlepszych praktykantów przygotowaliśmy atrakcyjne nagrody, a po zakończeniu okresu przygotowawczego, istnieje możliwość podjęcia stałej współpracy.

Lista nagród:

  • 1 miejsce - 3-dniowa wycieczka do Londynu (wrzesień 2012) i udział w posiedzeniu kolegium redakcyjnego na dorocznym spotkaniu Poloramy (lot i nocleg opłacony),
  • 2 miejsce - aparat fotograficzny,
  • 3 miejsce - plecak

Zapraszamy do współpracy,

Zespół Poloramy

praktyki@polorama.com


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Bez kategorii
tagi: praca w uk, praktyki w uk, student w uk
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Wiele osób, szczególnie tych, które dopiero niedawno przyjechały z Polski, nieufnie traktuje agencje zatrudnienia. Wynika to poniekąd z faktu, że w Polsce nie jest to popularna forma poszukiwania pracy, podczas gdy szacuje się, że w Wielkiej Brytanii agencje pośredniczą w 75-80% zawieranych umów o pracę.

Niemniej jednak wybierając agencje pracy powinniśmy zawsze sprawdzić, czy jest ona wiarygodna.

Legalnie działająca agencja na pewno:

- nie zażąda od Ciebie żadnych opłat za znalezienie pracy (wyjątek stanowią zawody w branżach rozrywkowych m.in. artyści, sportowcy i modelki),
- nie będzie próbować zatrzymać twojego paszportu,
- nie będzie próbowała zmuszać Cię do skorzystania korzystania z jakichkolwiek usług dodatkowych za ekstra opłatą.

Agencje pracy mogą prowadzić dwa rodzaje działalności:

- pośrednictwo pracy (w tym przypadku agencja tylko pośredniczy w znalezieniu pracy, a kandydat jest bezpośrednio zatrudniany przez pracodawcę),
- usługi agencji pracy tymczasowej (agencja kieruje do pracy u swojego klienta, ale to z agencją mamy umowę o pracę i to agencja wypłaca nam wynagrodzenie).

Większość agencji prowadzi obie formy działalności.

[[--ADSENSE--]]

Warto sprawdzić, czy agencja jest członkiem stowarzyszeń i organizacji biznesowych (takie organizacje zawsze bardzo dokładnie sprawdzają reputacje swoich członków).

Pamiętajmy, że na zła opinie agencji pracy wpływa miedzy innymi działalność oszustów twierdzących, że prowadzą agencję pracy, podczas gdy w rzeczywistości oszukują oni zdesperowane, poszukujące pracy osoby pobierając od nich „opłaty za znalezienie pracy”. Najprościej rzecz ujmując: jeśli żądają od Ciebie pieniędzy za znalezienie pracy – nie bądź naiwny – trafiłeś na oszusta.

Niektóre agencje zatrudniają personel mówiący po polsku, a nie brakuje już na rynku agencji prowadzonych przez rodaków.

Beatrice Bartlay
Agencja pracy 2B Interface Ltd (mówimy po polsku)
http://www.2binterface.com/

Zobacz też:

Sprawdzanie wiarygodności firmy lub pośrednika w Wielkiej Brytanii
Praca w Wielkiej Brytanii - sposób naliczania podatków
Praca w Wielkiej Brytanii - dokumenty
Praca w Wielkiej Brytanii - urlop

Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Biznes i pieniądze
tagi: praca w uk, pieniądze w uk, poradnik
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Egzamin teoretyczny na prawo jazdy kategorii B w Wielkiej Brytanii to dwa testy:

  • Test wyboru - zestaw pytań z jedną lub wieloma prawidłowymi odpowiedziami. W skład pierwszej części egzaminu wchodzi również studium przypadku - opracowane na podstawie pytań testowych stanowi integralną część testu wyboru.
  • Hazard perception - testy w postaci filmów pozwalających ocenić, czy potrafisz dostrzegać zagrożenia na drodze.

Pamiętaj, że musisz zaliczyć obie części egzaminu. Wyniki uzyskasz niemal od razu. Poda Ci je pracownik centrum egzaminacyjnego. W razie niepowodzenia w którejkolwiek części egzaminu należy powtórnie zdawać obie.

Dokumenty

Na początku egzaminu teoretycznego trzeba okazać obie części ważnego tymczasowego prawa jazdy (ang. provisional driving licence), czyli:

  • kartę ze zdjęciem,
  • counterpart - część prawa jazdy, gdzie wpisuje się dodatkowe uprawnienia, punkty karne, wyroki sądowe za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwym itp.

Uwaga! Jeśli nie będziesz miał przy sobie obu części tymczasowego prawa jazdy, nie będziesz mógł przystąpić do egzaminu i stracisz wniesione już opłaty.

Test wyboru

Test wyboru zawiera 50 pytań. Na rozwiązanie masz 57 minut. Musisz odpowiedzieć poprawnie na co najmniej 43 pytania. Odpowiedzi udziela się przy komputerze, dotykając ekranu palcem (nie używa się myszy komputerowej). Nie musisz odpowiadać na pytania po kolei - możesz zaznaczyć te pytania, do których chciałbyś powrócić później.

Jeśli będziesz chciał, możesz przed rozpoczęciem testu wybrać opcję sesji próbnej, aby przyzwyczaić się do sposobu zdawania. Po skończeniu tej sesji zaczyna się automatycznie właściwy egzamin.

Na ekranie pojawiają się pytania i odpowiedzi w języku angielskim. Jeśli egzamin został zarezerwowany w języku polskim, jego tłumaczenie można usłyszeć w słuchawkach. Tłumaczenie części wprowadzającej oraz pytań jest podawane automatycznie w chwili pojawienia się na ekranie ich angielskiej wersji. Aby usłyszeć tłumaczenie odpowiedzi, należy na ekranie dotknąć jej angielskiej wersji palcem. Tłumaczeń można słuchać dowolną liczbę razy. Trzeba po prostu za każdym razem dotknąć palcem tekstu na ekranie.

Obok każdej odpowiedzi znajduje się kwadrat - należy dotknąć kwadratów przy właściwych odpowiedziach. Jeśli pomylisz się, możesz jeszcze raz dotknąć kwadratu przy błędnej odpowiedzi i w ten sposób ją unieważnić, a następnie wybrać inną, właściwą odpowiedź.

Niektóre pytania wymagają kilku prawidłowych odpowiedzi. Ich liczba będzie podana na ekranie w lewym górnym rogu.

Studium przypadku polega na przedstawieniu bardzo konkretnej sytuacji, z którą możesz mieć do czynienia jako kierowca. Twoim zadaniem jest udzielenie odpowiedzi na pięć pytań odnoszących się do tej sytuacji.

Po skończonym teście wyboru możesz zdecydować się na trzyminutową przerwę. Po niej automatycznie rozpocznie się druga część egzaminu - hazard perception.

Hazard perception

Druga część egzaminu to test w postaci filmów, które pozwalają ocenić, czy potrafisz dostrzegać zagrożenia na drodze - hazard perception. Trwa ok. 20 minut. Musisz zdobyć co najmniej 44 punkty na 75 możliwych.

Zanim zacznie się test, zobaczysz krótki film wyjaśniający, jak przebiega ta część egzaminu. Test hazard perception zdaje się również przy komputerze, ale tym razem udzielając odpowiedzi, korzysta się z myszy. Na monitorze zostanie wyświetlonych 14 krótkich filmów z codziennymi sytuacjami na drodze. W 13 filmach będzie to jedna sytuacja, a w 1 - dwie sytuacje.

Aby uzyskać odpowiedni wynik w tej części testu, trzeba w odpowiednim momencie zidentyfikować zagrożenie. Maksymalna liczba punktów, jaką można otrzymać za każde wskazane zagrożenie, wynosi 5. Jeśli będziesz się spóźniać z reakcją podczas rozwijającej się niebezpiecznej sytuacji, w miarę upływu czasu będziesz otrzymywać coraz mniejszą liczbę punktów.

Pamiętaj, że musisz być maksymalnie skoncentrowany podczas trwania całego filmu, ponieważ nie zostanie on powtórzony. Jest tylko jedna szansa, by zareagować na dane zagrożenie. Uwaga! Jeśli będziesz reagował nieodpowiednio, klikając myszą w sposób ciągły lub przypadkowy, nie dostaniesz żadnych punktów.

Uwaga! Pamiętaj, że pokój egzaminacyjny możesz opuścić dopiero po skończeniu całego egzaminu. Jeśli wyjdziesz wcześniej, nie będziesz już mógł wrócić.

Dodatkowe informacje

Materiał powstał przy współpracy z ekspertami z firmy Emano. Interesuje Cię tematyka motoryzacyjna? Chcesz zrobić prawo jazdy w UK i chciałbyś wiedzieć, czy funkcjonuje tutaj szkoła nauki jazdy oraz jak w ogóle prowadzona jest w Anglii nauka jazdy? Szukasz polskich instruktorów oraz materiałów szkoleniowych (testy na prawo jazdy, kodeks drogowy itd.)? Potrzebujesz informacji lub porady? Zapraszamy na emano.co.uk!


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Życie
tagi: prawo jazdy, poradnik, życie w uk
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Brak odpowiedniej ilości snu u dziecka może mieć wpływ na problemy wychowawcze. Maluchy, które zbyt mało śpią są przeważnie rozdrażnione, co prowadzi do złego samopoczucia w ciągu dnia.

Usypianie i sen dziecka bardzo często przysparza rodzicom sporo kłopotów. Jeżeli od samego początku ustalimy porę kładzenia malucha spać i będziemy jej przestrzegać oraz przyzwyczaimy go od razu do spania w swoim łóżeczku, problem powinien być rozwiązany. Wiem to z własnego doświadczenia, przestrzegam tej zasady od samego początku i moje pięcioletnie bliźniaczki do tej pory nie mają kłopotów ze spaniem.

Rodzice, którzy nie przestrzegają tych zasad tzn. kładą pociechy spać o różnych porach i śpią z nimi, mogą mieć z tym spory problem. Bo w końcu nadchodzi taki moment, gdy maluch musi zacząć spać w swoim łóżeczku, a dla niego taka zmiana może być niesamowitą przeszkodą w zasypianiu. Trzeba to zrobić w sposób przemyślany i na spokojnie, będzie wymagało to trochę czasu i cierpliwości. Należy być przy tym konsekwentnym i nie ulegać, aby usypianie nie stało się koszmarem każdego wieczoru. Dzieci są bardzo przebiegłe i świetnie potrafią wykorzystać każdy moment naszej nieuwagi, słabości, by postawić na swoim i w ten sposób odwlec porę spania.

Najlepiej po umyciu przeczytać bajkę, porozmawiać o mijającym dniu (gdy dziecko budzi się, bo przeżywa mijający dzień to taka rozmowa może wiele zdziałać), buziak na dobranoc i w tym momencie nie wdajmy się już w żadne dyskusje, bo malec może to przeciągać w nieskończoność.

Niestety nawet usypianie pociechy wymaga od rodziców dużej dyscypliny, bo tylko wtedy można uniknąć wielu niepotrzebnych problemów wychowawczych.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, usypianie, wychowanie, macierzyństwo, poradnik
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Bliźniaki zawsze wzbudzają emocje, choć pod wieloma względami są do siebie podobne, to nie możemy zapominać, że to są dwie różne osoby. Łączy je silna więź psychiczna, ale każde z nich walczy o swoją pozycję i nie chce być traktowane jak kopia brata, czy siostry.

My, rodzice naszych kochanych dwojaczków, od samego początku musimy pamiętać o tym, aby traktować każdą z pociech indywidualnie. Traktowanie maluchów jako jedność może powodować w przyszłości problemy natury psychicznej, bywa, że jako dorosłe osoby nie potrafią żyć bez siebie.

Od wieku niemowlęcego ubierajmy bliźniaki inaczej, to później wpłynie pozytywnie na potrzeby estetyczne dzieci (nie będą musiały mieć takiego samego ubranka jak brat, czy siostra). Starajmy się szanować upodobania i różnice dwojaczków (pielęgnujmy je), bo np. jednemu odpowiada soczek malinowy, a drugi woli jabłkowy. Nie muszą o tych samych porach jeść i spać, chociaż jeżeli o te sprawy chodzi, to nam rodzicom byłoby o wiele wygodniej, gdyby odbywało się to jednocześnie.

Starajmy zwracać się do dzieci po imieniu, zamiast: bliźniaczki, dziewczynki, chłopcy itp., a także z każdym osobno rozmawiać i bawić się w coś innego. Dobrze, aby mogły od samego początku spać w swoich łóżeczkach, mieć swoje zabawki, książki. Zadbajmy o to, aby miały kontakt z innymi dziećmi, a nie bawiły się tylko ze sobą.

Wychowanie bliźniaków to trudne zadanie dla rodziców, ponieważ wymaga od nich większej uwagi, obserwacji i wsłuchiwania się w potrzeby maluchów. Pamiętajmy, że bliźniaki łączy szczególna więź, mają ze sobą doskonały kontakt, potrafią porozumieć się ze sobą za pomocą tzw. „swojego języka”. Tą więź należy pielęgnować, jednocześnie dbając o indywidualność naszych pociech. Starajmy się nie myśleć o dwojaczkach jak o komplecie „dwa w jednym”. 

Indywidualność i uniezależnienie się od siebie związane jest z umiejętnym i mądrym podejściem rodziców. Pamiętajmy - tożsamość zaczyna kształtować się w pierwszym roku życia dziecka.

Indywidualność – to słowo pojawia się dość często, ale jest ono niezwykle ważne w wychowywaniu bliźniaków.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, bliźniaki, wychowanie, poradnik
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Umiejętność zajmowania się naszymi pociechami, to nie tylko instynkt macierzyński. Pewnych zachowań uczymy się nieświadomie od najmłodszych lat, obserwując swoją mamę.

Często, przeważnie jako nastolatki przysięgamy sobie, że nie będziemy ze swoimi dziećmi postępować tak jak nasi rodzice, tzn. nie będziemy wszystkiego zabraniać, ciągle strofować, będziemy okazywać więcej czułości, zrozumienia itp.

Dorastamy, mamy swoje dzieci i wtedy łapiemy się na tym, że robimy dokładnie tak samo. Oczywiście robimy to nieświadomie, ponieważ przyzwyczajenia i nawyki wyniesione z domu tkwią w nas bardzo głęboko.

Musimy pamiętać o tym, żeby nie starać się za wszelką cenę nie postępować tak jak nasza mama, bo wpadniemy w straszną pułapkę, a nie na tym polega bycie dobrą mamą. Dobra mama to przede wszystkim taka, która wysłucha, przytuli, jest wyrozumiała, ale też stanowcza. Spędza w miarę możliwości dużo czasu ze swoją pociechą, często mówi „kocham Cię”.

Gdy dziecko dorasta starajmy się rozmawiać z nim i słuchać, bo tylko w ten sposób poznamy jego potrzeby, zainteresowania, temperament, wrażliwość. Dziecko to odrębna istota, a nie kopia nas samych, która ma realizować nasze ambicje. Pamiętajmy – dzieci nie przychodzą na świat po to, aby spełniać nasze oczekiwania, o czym często zapominamy.

Nasza rola kochane mamy polega na tym, aby przygotować pociechy do dorosłego życia w taki sposób, by bez problemów w odpowiednim momencie mogły swobodnie odfrunąć z gniazda, a my nie możemy być przeszkodą.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, wychowanie, macierzyństwo, mama, poradnik
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Wielu z nas szuka miejsca, gdzie można uciec od ciągłego pośpiechu, obowiązków i zgiełku wielkich miast. Nawet weekendowy wyjazd jest szansą na „naładowanie akumulatorów” i zobaczenie najpiękniejszych zakątków na Wyspach. Na taki weekendowy wypad polecamy Devon, a szczególnie jego północną cześć - Exmoor and North Coast.

Trudno o bardziej dramatyczny krajobraz i widoki niż te, które można tutaj podziwiać. Stromo opadające do morza zbocza bezkresnych łąk i wrzosowisk, szerokie plaże i turkusowe fale Atlantyku tworzą niezapomniany krajobraz. Szczególnie latem niezliczona ilość szlaków turystycznych zachęca do spacerów i podziwiania uroków Devonu.

Dla zwolenników aktywnego wypoczynku Devon tez ma mnóstwo do zaoferowania. Wysokie fale docierające z Atlantyku spiętrzają się na płaskich brzegach i zapewniają świetne warunki do surfingu i body surfingu. Plaża w Woolacombe szczyci się tytułem jednej z dziesięciu najlepszych plaż do surfingu na świecie. Przy samej plaży można wypożyczyć sprzęt i korzystać z lekcji surfingu.

Bezpieczeństwa surferów strzegą ratownicy. Plaża jest tak głęboka i rozległa (szczególnie w czasie odpływu), że korzystają oni zawsze z wypełnionych sprzętem ratowniczym terenowych pickupów. Przy korzystnych wiatrach nad otaczającymi wzgórzami unosi się do trzydziestu paralotni, a w odległych zakątkach plaży widać sunących na swoich wózkach kite-surferow. Plaża jest jednak tak ogromna, ze przestrzeni jest dla wszystkich.

Dla miłośników jazdy konnej okoliczne stadniny zapewniają okazje do korzystania z lekcji jazdy konnej. Dla bardziej zaawansowanych jeźdźców niezapomnianym przeżyciem będzie galop po zielonych wzgórzach z przepięknym widokiem na bezkresny Atlantyk.

Piękne miasteczka takie jak Ilfracombe oferują duża ilość miejsc noclegowych. Do wyboru mamy pokoje gościnne, B&B, hotele i mnóstwo pól namiotowych o dobrym standardzie. Mieszkańcy Dewonu szczycący się swoja tradycja są bezpośrednimi potomkami Celtów. Są mili dla przybyszów, jednak bardzo cenią spokój. Devon to znakomite miejsce na weekendowy wypad.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Podróże
tagi: podróże, devon, weekend, wypad
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Child Benefit to zasiłek przeznaczony dla osób dorosłych będących rodzicami bądź opiekunami prawnymi dziecka.

1. Kto może ubiegać się o przyznanie zasiłku?

O Child Benefit mogą ubiegać się osoby, które rozpoczęły legalną pracę w Wielkiej Brytanii, a więc zarejestrowane w Home Office i posiadające National Insurance Number. Świadczenie to przysługuje również osobom, które przepracowały 12 miesięcy i straciły pracę. Zasiłek może otrzymywać tylko jedna osoba, a jego przyznanie nie zależy od wysokości zarobków, czy oszczędności osoby aplikującej.

2. Jaką kwotę świadczenia można uzyskać?

Od 1 kwietnia 2010 roku kwoty zasiłku zostały nieznacznie zwiększone. Zasiłek w wysokości £20.30 tygodniowo (na pierwsze dziecko) i £13.40 (na każde następne) może przysługiwać nam nawet jeżeli dziecko nie przebywa fizycznie na terytorium Wielkiej Brytanii - należy wówczas udowodnić, że nie pobiera się dodatkowych świadczeń z tego tytułu w kraju zamieszkania. Wypłata zasiłku obejmuje tylko trzy miesiące wstecz od dnia złożenia wniosku.

3. W jakim wieku muszą być dzieci?

Child Benefit obejmuje:

- dzieci do 16 roku życia,
- dzieci do 19 roku życia studiujące w systemie dziennym,
- dzieci od 16 do 17 roku życia, które zakończyły edukację i zarejestrowały się w agencji pośrednictwa pracy.

4. Co należy zrobić, aby przyznano nam prawo do pobierania zasiłku?

Aby ubiegać się o Child Benefit należy wypełnić formularz udostępniony nam w Jobcentre Plus. Po wypełnieniu należy odesłać go na adres w nim wskazany, wraz z oryginalnym aktem urodzenia dziecka. Aplikacji można również dokonywać przez internet na stronie: http://www.hmrc.gov.uk/childbenefit/index.htm

Więcej o zasiłkach: http://www.polorama.com/nasze_blogi/wpis/625/zasilki_w_wielkiej_brytanii_kompendium_wiedzy

MJ


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Życie
tagi: poradnik, pieniądze w uk, życie w uk, zasiłki w uk, dzieci, praca w uk, Child Benefit
  Polorama Team (RedakcjaPoloramy)

Bardzo często myślimy o tym, kiedy nasze dziecko nareszcie będzie samodzielne, np. kiedy samo zacznie jeść? Właśnie wtedy popełniamy podstawowe błędy - albo zbyt wcześnie namawiamy malucha do tego, albo przegapiamy ten moment.

Nie należy dziecka do niczego namawiać, można jedynie zachęcać. Już ośmiomiesięcznemu maluchowi można dać do rączki kukurydziane chrupki.

Chęć do samodzielnych posiłków dzieci sygnalizują chwytając za łyżkę lub widelec, pozwólmy im na to. Musimy na jakiś czas „zacisnąć zęby” i nie myśleć o bałaganie z tym związanym (coś za coś), albo, że zrobimy to szybciej.

Jedenasto-dwunastomiesięczny maluch poradzi sobie samodzielnie z zupą (najlepiej krem), lub gotowanymi warzywami, pokrojonymi na drobne kawałeczki, a z miesiąca na miesiąc większe porcje nie będą problemem. Mniej kłopotów będziemy miały, jeżeli dziecku przyrządzimy potrawy, które mu smakują - nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakimi smakoszami są dzieci.

Bardzo ważne jest to, aby pamiętać, żeby za długo nie podawać zbyt rozdrobnionych posiłków, maluchy muszą uczyć się gryzienia, co stanowi doskonałą gimnastykę aparatu mowy.

Rodzice muszą zdawać sobie sprawę z tego, że jeżeli za wcześnie będą nakłaniać pociechę do samodzielnego jedzenia lub przegapią ten właściwy moment, wiązać się to może z karmieniem dziecka nawet do czwartego roku życia przez mamę.

Zachęcanie, oczywiście w umiejętny sposób, to najlepsza droga do samodzielnego jedzenia. Odpowiednio do wieku podajmy do rączki np. chrupki, biszkopty, naleśnika, kotlecika; w tym przypadku najlepiej sprawdza się powiedzenie, że „palce starsze od widelca”.

Dzieci, które same dość szybko zaczynają jeść w przyszłości rzadko są niejadkami.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Rodzina
tagi: rodzina, dziecko, samodzielność, wychowanie, macierzyństwo

Autor bloga


W przypadku zapytań dotyczących współpracy biznesowej prosimy o kontakt pod adresem partnership@polorama.com. Wszelkie sugestie i pomysły prosimy… Zobacz profil