Żywe skamieniałości Wielkiej BrytaniiŻywe skamieniałości Wielkiej Brytanii
Koralina77
![]() ![]() Pnie wznoszą się ponad trzydzieści metrów w górę, proste, nie rozgałęziają się prawie wcale poniżej korony. Jest tak parno, że krople wilgoci zbierające się na łopatkach, ściekają strużką po plecach. Panuje całkowity półmrok, tylko tu i ówdzie, tam gdzie zwaliło się olbrzymie drzewo, widać jaskrawe plamy słońca, grające światłem na tysiącach paproci. Wszędzie widać splątane korzenie, a szlak przecinają zbutwiałe kłody obślizgłe od wilgotnego mchu. Nic nie zakłóca brązowo zielonych przestrzeni. Ma się poczucie przytłaczającej wegetacji. Wszędzie da się wyczuć ciepły zaduch zgnilizny, nigdzie jednak nie słychać żadnych odgłosów, dalekiego wycia, czy śpiewu ptaków. Z bliska dostrzec jednak można niewielkie oznaki życia. Za wszelką cenę unikające światła karaluchy pod butwiejącą kłodą drzewiastej paproci, przez parne powietrze jak w zwolnionym tempie pomykają leniwie owady, duże, mięsiste i pokraczne, a z wnętrza kłody dochodzi delikatne skrobanie skorpiona. Oto przechadzka po karbońskiej puszczy węglowej 330 milionów lat temu. Pięknej i surowej zarazem, której śladami do dziś możemy podążać.
Dwudziestowieczna lawina informacji stępiła naszą wrażliwość, zdolność bezpośredniego reagowania na wspaniałe obiekty, a takim niewątpliwie jest park Kelvingrove, będący pozostałością prastarej dżungli. Wolelibyśmy raczej obejrzeć film wideo instruujący, co powinniśmy czuć i myśleć. W czasach tak dalece idącego postępu technologicznego, nietrudno byłoby zrekonstruować te lasy elektronicznie, tak by wydawały się realniejsze i żywsze od szarych, zimnych skamieniałości osłoniętych wiktoriańskim dachem. Ale jak się to dzieje w przypadku wszystkich tego rodzaju obrazów, po wyłączeniu ekranu nie możemy zbyt wiele wymagać od naszego mózgu – wspomnienie blednie, zaciera się różnica między faktami, a wszelkiego rodzaju fikcją.
W Victorian Park, niemal w środku miasta, wznosi się muzeum zbudowane w czasach wiktoriańskich nad skamieniałym lasem. To jeden z zapomnianych cudów Wielkiej Brytanii. Wchodzi się do zwyczajnego parku w Kelvingrove, otoczonego parkanem. Ścieżki prowadzą do ogródków, które mówią o geologicznym położeniu miasta, gdyż został wykuty w głąb, przez co odsłoniła się skała macierzysta. Dalej prowadzą masywne bloki piaskowca. Znajdujący się nieopodal niski budynek kryje niespodziankę – odsłonięte dno karbońskiego lasu. Widać pnie imponujących lepidodendronów nieustępujących rozmiarami najpotężniejszym dębom. Zachowały się tylko ich nasady, ale wokół, po piaskowcu, który stanowił niegdyś puszczańską glebę, rozpościerają się korzenie. Drzewa stoją w odstępach takich, jak dziś w dostojnej puszczy.
Jest to doskonałe miejsce do podróży wyobraźnią w mroczne tajemnice podmokłych dżungli oraz chwila do namysłu i zadumy nad upływem 300 milionów lat, odkąd rosły te olbrzymy. Przechadzka po parku jest niewątpliwie spektakularnym okruchem rzeczywistej, namacalnej przeszłości, lekcją historii ziemi i wspaniałą wyprawą dla każdego. Nie musimy martwić się, że podczas tej podróży nasze małe dzieci ogarnie wielkie ziewanie. Park z czasem coraz lepiej przystosowano dla wygody uczestników, wyposażając go w niezbędne budynki, toalety, place zabaw dla dzieci i inne, wydawałoby się najmniej spodziewane w tym miejscu atrakcje. Warto samemu się o nich przekonać choćby miały być one głównym celem podróży.
Powracajmy do upartych faktów zaklętych w kamieniu, gdyż są one jedynymi namacalnymi dowodami z zamierzchłych czasów. Nie bądźmy obojętni na piękno przyrody. Jest ona dziełem nieodnawialnym i nigdy nie wiemy, jak długo uda się jeszcze zachować ją w pierwotnej formie. Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Podróże tagi: podróże Komentarze: (0) Chcesz dodać komentarz? |
Autor bloga
O blogu BlogOstatnie posty na tym bloguDopłacisz, czy dostaniesz zwrot - Income Tax w tym… (2012-05-17 12:04)
Wielka Brytania: Co dobrego w nowym roku podatkowym?… (2012-05-07 15:08)
Błąd w sztuce, czy zaniedbanie lekarskie? Odszkodowanie… (2012-05-04 09:28)
Nałogowe lenistwo, czy prokrastynacja? (2012-05-02 12:53)
Naukowe metody walki z kilogramami (2012-04-23 11:41)
|








