

Rozwój dziecka można podzielić na różne etapy, jednym z nich jest okres
buntu dwulatka, w którym wszystko jest na „nie”. Oczywiście maluch nie
robi tego świadomie, ale w ten sposób poznaje różne zachowania.
Ten
etap wiąże się głównie ze sprzeciwem dziecka na wiele czynności i my
rodzice, aby normalnie funkcjonować, nie możemy się temu poddać, lecz w
umiejętny sposób radzić sobie z problemem.
Dobry przykład ze
strony rodziców w wielu czynnościach i nie nadużywanie słowa „nie”, to
dobry kierunek postępowania z małym buntownikiem.
Dzieci w tym
okresie np., nie chcą jeździć w foteliku samochodowym (dla dwulatka
unieruchomienie na dłuższy czas to coś strasznego), jeżeli my będziemy
zapinać pasy, tłumacząc przy tym, dlaczego to robimy oraz opowiemy,
np., co możemy zobaczyć jadąc autem, maluch na pewno (może nie tak od
razu) przekona się do jazdy w foteliku.
Podobne postępowanie
będzie skuteczne, gdy maluch nie chce wyjść z domu, bo akurat świetnie
się bawi. Około 20 min. przed wyjściem zasygnalizuj dziecku, że musimy
wyjść i w tym czasie przygotuj wszystko do wyjścia jeszcze raz
przypominając o wyjściu. Opowiedzmy dziecku gdzie idziemy, gdzie
będziemy przechodzić i że możemy spotkać kogoś znajomego.
Kolejna
przeprawa to ubieranie, dzieci nie mają ochoty na ubieranie i często
nie mogą zrozumieć, dlaczego, gdy jest zimno nie może założyć np.,
krótkich spodenek, należy dziecku spokojnie wytłumaczyć, z jakiego
powodu raz ubieramy cienkie ciuchy, a innym razem cieplejsze. Starajmy
się dziecku kupując ubranka, brać pod uwagę upodobania dziecka, a nie
nasze, bo na pewno chętniej założy bluzkę lub spodnie w ulubionym
kolorze.
Gdy dziecko buntuje się w trakcie posiłków nie
zmuszajmy go do jedzenia, jeżeli będzie głodnie na pewno nam o tym
powie. Unormowanie pory posiłków i nie podjadanie słodyczy, w zbyt
dużych ilościach, między nimi powinny zmniejszyć problem.
Trzymając
się pewnych zasad łatwiej przetrwamy ten okres. Starajmy się nie używać
zbyt często słowa „nie”, pytania, na które możemy usłyszeć nie,
zamieńmy w taki sposób, aby brzmiały, np., jak propozycja i pozwólmy
czasami decydować maluchowi pytając czy woli sok czy wodę lub taka
bluzka czy taka. A przede wszystkim starajmy się nie złościć, bo ten
etap minie, jak każdy, który musimy przejść razem z naszym dzieckiem.
ka$ka (kasia070283) napisał(a) 2010-10-03 22:59
taaa,my przechodzilsmy juz przez okres buntu roczniaka,dwulatka,za mieisac mój maly konczy trzy lata,a bunt wciaz trwa,i nie zapowiada sie ,zeby mialo byc inaczej.Trzeba nauczuc sie z tym zyc i kochac ,nawet jesli wyprowadzaja nas z równowagi.
A dla zestresowanych rodziców.mam rade,ajk chcecie miec potulne,posluszne,grzeczne malenstwo,to kupcie sobie….zólwia.