Londyn dodaje pewności siebie i optymizmuLondyn dodaje pewności siebie i optymizmu
irmabirma
![]() ![]() Cykl wywiadów Pytania do Ambitnych
powraca na łamy Poloramy. Chcemy pokazać sylwetki ludzi, którzy dzięki
ambicji, pomimo trudnych początków nie stoją w miejscu i nie użalają się
nad ciężką sytuacją, którzy dzięki codziennej pracy osiągają cel, jaki
sobie założyli. Z Kamilą Żwirko rozmawia Irena Kaczmarek. Polorama: Kiedy pierwszy raz wyjechałaś do UK? Czy podróż była zaplanowana wcześniej? Kamila Żwirko: Pierwszy raz wyjechałam 5 lat temu, zaraz po maturze. Zaprosił mnie do siebie kolega, który był tam tylko z mamą i mu się nudziło. Decyzję podjęłam bardzo szybko, właściwie bez zastanowienia. Napisałam mu w smsie, że przyjeżdżam, a on odpisał, że będzie czekał na lotnisku i tyle. Żadnych pytań i wątpliwości. Czy znałaś kogoś, kto zamieszkał wcześniej w Anglii? Mam rodzinę w Anglii, ale nasz kontakt ogranicza się tylko do wysyłania kartek na święta i odwiedzin raz na 10 lat. Poza tym w tym samym czasie co ja wyjechało także wielu moich znajomych. Po maturze jest prawie pięć miesięcy wakacji i szkoda było je marnować na siedzenie w domu. Nie miałam pieniędzy na podróże, więc postanowiłam pracować za granicą. Jakie prace wykonywałaś? Różne. Pracowałam w wielu miejscach od restauracji przez różnego rodzaju puby, hotele, po opiekę nad dziećmi i pracę na festiwalach. Wszędzie było ciekawie i każda z nich wiele mnie nauczyła. Miałam szczęście do spotykanych na mojej drodze ludzi, którym bardzo wiele zawdzięczam. Uważasz, że wyjazd do Londynu przyniósł Ci jakieś korzyści? Poza językiem dodał pewności siebie i optymizmu, bo w Anglii to bardzo ważne cechy, bez których ciężko jest tam funkcjonować. Poznałam inną kulturę, właściwie to nawet kilka, bo w samym Londynie jest ponad 300 narodowości. Jakie wrażenie sprawił na Tobie Londyn w tamtym czasie, a jak postrzegasz go dziś? Na początku byłam trochę przerażona wielkością tego miasta i tempem życia, jednak można się do tego przyzwyczaić. Ilość ludzi i kultur także robiła wrażenie, później jednak przestaje się zauważać jaki kto ma kolor skóry i z jakim akcentem mówi. Czy Londyn jest miastem, w którym chciałabyś osiąść? Jeśli nie, to czy chętnie będziesz do niego wracać? Sama nie wiem, jeszcze nie zdecydowałam, czy zostanę w Londynie na dłużej. Na pewno jest to miejsce gdzie bardzo szybko można wiele osiągnąć. Jeżeli nie zostanę na dłużej, to bardzo chętnie będę tutaj wracać. Wielu moich znajomych mieszka w Londynie na stałe, więc mam do kogo wracać. Czy wielokulturowość i pęd Londynu uczyniły Cię osobą bardziej pewną siebie i potrafiącą poradzić sobie w ekstremalnych warunkach? Na pewno tak. Anglicy lubią pewnych siebie ludzi i z takimi chcą pracować. Dla nich nie ma rzeczy niemożliwych do osiągnięcia, ale przede wszystkim nie utrudniają sobie i innym życia. Życie tam jest bezstresowe i pozbawione problemów, które w Polsce są codziennością. Na koniec powiedz, jakie miejsca godne zobaczenia, poleciłabyś Polakom mieszkającym w UK? W Londynie to przede wszystkim parki, które są bardzo duże i zadbane, ale także Brick Lane oraz Camden Town. Dziękujemy za rozmowę. Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Wywiady tagi: sukces w UK, życie w UK, praca w UK, wywiad Komentarze: (1) Chcesz dodać komentarz? |
Autor bloga
O blogu BlogOstatnie posty na tym bloguCera zwierciadłem naszego stanu zdrowia? (2012-04-16 12:42)
Sauna - idealna na zimową aurę (2012-01-25 17:40)
Święta w górach (2011-12-14 17:07)
Metoda Body - detox, czyli jak oczyścić organizm (2011-11-11 13:16)
Poszukiwacze muzyki (2011-06-24 12:09)
|






asiula napisał(a) 2011-06-13 08:35
to prawda jak się ma marzenia, cele i determinację można osiągnąć wiele wystarczy się nie poddawać