Polorama
Polorama - strona głowna Home | Blogi | Ogłoszenia | Katalog polskich firm | Miejsca użytkowników | Społeczność Poloramy | dodaj ogłoszenie | english English
Dodaj do Facebooka!Dodaj do Twittera! imieniny:: Julii i Heleny, jutro:: Iwony i Dezyderego

Pytania do Ambitnych: Wywiad z Moniką Bodera

  Polorama Editor (Marek_Janiak)
Dodaj do Facebooka!Dodaj do Twittera!

Cykl wywiadów Pytania do Ambitnych powrócił na łamy Poloramy. Chcemy pokazać sylwetki ludzi, którzy dzięki ambicji, pomimo trudnych początków nie stoją w miejscu i nie użalają się nad ciężką sytuacją, którzy dzięki codziennej pracy osiągają cel, jaki sobie założyli.

Ambitni przyjechali na Wyspy, aby coś zmienić w swoim życiu i zmierzyć się z nową rzeczywistością. Jednych przygnała tu przygoda, kariera, innych złamane serce, a jeszcze innych możliwość podreperowania budżetu.

Ambitni przyjechali do kraju, w którym nie liczą się polskie dyplomy, tylko umiejętności i zdolność do adaptacji. Ambitni pokazują, że, mimo iż w szkole czasem prorokowano im rychły koniec, to tutaj całkiem świetnie sobie radzą.

Z Moniką Bodera rozmawia Marek Janiak.

Polorama: Moniko, co było powodem Twojego przyjazdu do UK?

Monika Bodera: Moja przygoda z UK rozpoczela sie juz w liceum. Spedzalam kazde wakacje w Londynie u swojej rodziny, ktorej korzenie siegaja emigracji powojennej. Juz po pierwszej wizycie zakochalam sie w londynskiej architekturze, muzeach oraz miedzynarodowej atmosferze. Po ukonczeniu studiow zdecydowalam sie na dluzszy wyjazd, aby poprawic swoja znajomosc jezyka angielskiego i zdobyc zawodowe doswiadczenie w Wielkiej Brytanii. To bylo w 2000 roku.

Jakie były Twoje początki na Wyspach?

Praca w sklepie i przez krotki okres czasu szkola jezyka angielskiego, ktora szybko zastapilam poznawaniem nowych ludzi w przekonaniu, ze codzienne rozmowy z rodzimymi obywatelami naucza mnie wiecej niz eseje pisane w szkole. Tym bardziej, ze edukacja w Polsce dala mi mocne podstawy gramatyki i struktury jezyka angielskiego. Kolejny krok byl kombinacja przypadku i odpowiedniego przygotowania. Zostalam zaproszona do wspolpracy z firma zajmujaca sie rozwojem kadry zarzadzajacej w charakterze konsultanta kultury i jezyka polskiego. Szczesliwie, otrzymalam Work Permit i stad rozpoczelam rozwoj swojej kariery zawodowej.

Czym się obecnie zajmujesz? Czy możesz nam przybliżyć charakter Twojej pracy i wyzwania z nią związane?

Od dwoch lat prowadze firme badan rynkowych i konsultingu, Polarity UK. Zbudowalam rowniez portal do badan internetowych z polskimi mieszkancami Wielkiej Brytanii, Poles Apart UK. Zajmuje sie dostarczaniem informacji na temat polskiej spolecznosci organizacjom zainteresowanym polskim konsumentem oraz udzielam konsultacji w zakresie marketingu etnicznego oraz rozwoju produktow i uslug na rynkach brytyjskim i polskim. Czesto spotykam sie z postawa, iz podejscie polskiego konsumenta w UK nie wymaga badan rynkowych, a jedynie wystarczy przekazac informacje w polskim jezyku na polskich portalach. Niestety, potwierdza to male zrozumienie roznorodnosci i dynamiki polskiej spolecznosci. Rowniez, polskie firmy juz obecne na brytyjskim rynku czy tez te, ktore moglyby skorzystac z brytyjskiego portfela, nie adresuja brytyjskiego konsumenta w swoich dzialaniach marketingowych. Uwazam, ze ten ogromny potencjal rynkowy jest jeszcze w niewielkim stopniu wykorzystany, a  wartosc przeprowadzania kampanii w odpowiedni dla danej kultury sposob jest doceniana przez nielicznych. Tak wiec czesto moim zadaniem jest wzbudzenie swiadomosci odnosnie potencjalu rynkowego u swoich klientow.

Czy życie w Wielkiej Brytanii znacząco różni się od tego w Polsce? Zauważyłaś jakieś różnice w podejściu do życia i obyczajowości?

Mieszkam juz ponad 10 lat w UK i przyznam, ze moje doswiadczenia w Polsce pochodza z innego okresu zycia, a mianowicie czasu studiow. Trudno jest mi porownac zycie w dzisiejszej Polsce z zyciem w UK, gdyz spedzam tam zbyt malo czasu. Natomiast wydaje mi sie slusznym zauwazyc, ze Brytyjczycy w porownaniu z Polakami sa z natury dyplomatyczni i z poczuciem humoru,  patrza na zycie w bardziej pozytywny i tolerancyjny sposob, ale tez czasem powierzchownie.

Moniko, a jak oceniasz swój pobyt na Wyspach z perspektywy czasu? Czy jesteś zadowolona z przyjazdu i rozwoju Twojej kariery zawodowej?

Jestem bardzo zadowolona ze swojej decyzji przeprowadzenia sie do UK. Uwazam, ze dane mi bylo znacznie wiecej mozliwosci rozwoju, chociazby ze wzgledu na to, iz lacze dwie kultury i staram sie korzystac z najlepszych elementow, ktore polska i brytyjska strona maja do zaoferowania. W swojej karierze zawodowej mialam szczescie poznac i pracowac z niezwykle utalentowanymi osobami czesto na wysokich stanowiskach, ktore byly dla mnie prawdziwa  inspiracja. Moje zawodowe zycie rozwinelo sie bardzo ciekawie; czerpie ogromna satysfakcje z wykonywanej pracy. Ciesze sie tez, ze mam mozliwosc wykorzystania swojego polskiego pochodzenia, pracujac  z polska spolecznoscia i przekazujac istotne wskazowki dla wpolpracy polsko-brytyjskiej. Natomiast moja kreatywna pasja wyraza sie poprzez inicjatywe, ktora rozpoczelam z polskim artysta fotografii dla promowania integracji i budowania pozytywnego wizerunku Polaka w UK – Business and Arts.

Jak najczęściej i gdzie najchętniej spędzasz wolny czas?

Moj wolny czas jest najczesciej przeznaczony dla rodziny i przyjaciol. Interesuje sie sztuka, wiec czesto staram sie polaczyc spotkanie z wizyta w galerii czy muzeum. Najbardziej relaksuje mnie spacer w otoczeniu zieleni lub nad rzeka, czy to w londynskim parku, czy za miastem. Probuje tez regularnie cwiczyc, najchetniej joge.

Czym są dla Ciebie wakacje?

Wakacje to morze i slonce. Mieszkajac tak dlugo w UK, nauczylam sie doceniac bezchmurne niebo i cieply klimat! Bardzo dobrze czuje sie w Europie, ale tej poludniowej, gdzie moge cieszyc sie i klimatem i kuchnia o wiekszych walorach smakowych.

Opowiedz nam jeszcze proszę o Twoich zamiłowaniach kulinarnych. Twoje ulubione danie i przepis na jego przygotowanie to?

Uwielbiam kuchnie srodziemnomorska oraz tradycyjna polska. Sama gotuje z przyjemnoscia i chetnie eksperymentuje, ale ulubionym daniem bedzie przystawka z salatki wzorowanej na wloskiej z melona, ktory kroimy w sredniej wielkosci kostke i rozkladamy na lisciach salaty rocket z plastrami dobrej wedzonej szynki typu presciuto lub parma, a nastepnie polewamy dobrej jakosci oliwa z oliwek i posypujemy swiezo zmielonym pieprzem.  Idealnie komponuje sie do tego swiezo upieczona ciabatta (mozna kupic w wiekszosci supermarketow). Na glowne danienatomiast  tradycyjna ryba z frytkami, ale przygotowana w sposob, ktory pozwala w pelni docenic walory smakowe dorsza. Plastry dorsza rozkladam na folii aluminowej na pokrojonych w krazki pomidorach i cebuli (mozna je posolic i popieprzyc dla lepszego smaku i polac odrobina oliwy). Rybe przyprawiam szczodrze Vegeta, polewam oliwa i rozkladam plasterki salami na wierzchu. Zamiast Vegety uzywam czasem  grubej warstwy pasty pesto, ktora nadaje rybie jeszcze lepszego smaku. Tak przygotowane zawijam szczelnie folia i wkladam na okolo 20 minut do nagrzanego piekarnika. W tym samym czasie wkladam do piekarnika pokrojone na pol mlode ziemniaki przypruszone Vegeta badz z galazkami rozmarynu i polane oliwa.

Za 10 lat będę?

Najpiekniejsze w zyciu jest to, ze jest pelne niespodzianek. Chcialabym zyczyc sobie jednak byc osoba w pewnym stopniu niezalezna od miejsca zamieszkania w swojej pozycji zawodowej. Chcialabym wtedy sprobowac zycia w innym kraju, a najlepiej rozwinac swoj biznes miedzynarodowo i polaczyc pobyt w innych czesciach swiata z praca.

Dziękujemy za rozmowę.


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Wywiady
tagi: wywiad, życie w uk, sukces w uk



Komentarze: (0)
Chcesz dodać komentarz?

Autor bloga


W przypadku zapytań dotyczących współpracy biznesowej prosimy o kontakt pod adresem partnership@polorama.com. Wszelkie sugestie i pomysły prosimy… Zobacz profil

O blogu Blog Polorama Editor

Brak dodatkowych informacji.

Przejdź do bloga