Polorama
Polorama - strona głowna Home | Blogi | Ogłoszenia | Katalog polskich firm | Miejsca użytkowników | Społeczność Poloramy | dodaj ogłoszenie | english English
Dodaj do Facebooka!Dodaj do Twittera! imieniny:: Julii i Heleny, jutro:: Iwony i Dezyderego

Czy namiętność musi zginąć?

  charmant
Dodaj do Facebooka!Dodaj do Twittera!

Zazwyczaj na początku jest cudownie. Młodzi partnerzy czerpią jak najwięcej radości z bliskich chwil. Partnerka cieszy się sprawnością, zainteresowaniem swojego mężczyzny, on, samiec ma powody do dumy, że zadowala swoją panią, staje na wysokości zadania, czuje się stuprocentowym facetem. Po kilku latach od ślubu, legalizacji związku do życia wkrada się nuda, stagnacja, powolne odchodzenie od fizycznej bliskości. Czemu tak się dzieje? I czy jest to nieuchronne?

No cóż...Zapewne w tym procesie dużą rolę odgrywa zarówno biologia, jak i mechanizmy psychologiczne. Po urodzeniu dziecka w ciele kobiety zachodzą istotne zmiany hormonalne, fizyczne, organizm często „przestawia” się na ochronę, zapewnienie bezpieczeństwa dziecku, u wielu pań zmniejsza się potrzeba fizycznego kontaktu z partnerem.

Są nawet tacy specjaliści medycznych dziedzin, którzy twierdzą, że karmienie piersią, fizyczna bliskość dziecka zastępuje wielu kobietom akt seksualny.

W tym pierwszym okresie po urodzeniu panowie często buntują się przeciw partnerkom, ich zachowaniu, brakowi zainteresowania ich seksualnością. Bywają zazdrośni, uważając, że dziecko zabiera im kobietę ich życia. Ten stan najczęściej mija i partnerzy zaczynają cieszyć się ponownie urokami fizycznej atrakcyjności. Jednak z upływem czasu ta nasza wizualna, fizyczna strona też ulega zmianie.

Zmienia się nasze ciało, nie jest już młode, sprawne jak kiedyś...Obniża się wydolność  seksualna mężczyzn, pojawiają się często problemy z potencją. Nabieramy obfitszych kształtów, przybywa nam zmarszczek, szybciej się męczymy.  Nie czujemy się już tak atrakcyjni, pewni siebie, nabieramy wątpliwości, czy aby na pewno za każdym razem sprawdzimy się w seksualnych bojach.

Ważnym czynnikiem w tym fizycznym „odchodzeniu” od siebie są stereotypy, rutyna, w którą wchodzimy w partnerskim życiu. Mężczyzna, ten „myśliwy”, który wabi, podnieca, zdobywa, często po jakimś czasie od takiego udanego „polowania” stwierdza, że już nie musi starać się o względy pani, ona jest już dla niego, osadzona stabilnie w domu, można więc swoją aktywność życiową przenieść na pozadomowe obszary.

Przestaje więc być szarmancki, nie musi już tak dbać o siebie dla swojej „jedynej”. Kobieta zaś nierzadko przenosi swoją energię na wychowanie dzieci, prowadzenie domu, organizowanie różnych rodzinnych relacji. I tak zgodnie z tymi stereotypami pani gotuje, wysyła dzieci do szkoły, biega do sklepów, coraz częściej narzeka na ból głowy w sypialni.

Pan zamienia się w kanapową „przywrę”, z pilotem w dłoni i miską chipsów przed sporym brzuszkiem, głuchnie na wzdychania partnerki. Chociaż uwaga! Nierzadko ktoś w tym układzie czuje się niespełniony, komuś może przyjść do głowy, że może się jeszcze podobać, zdobyć, zwabić jeszcze raz, kogoś innego... I ten nieustanny cywilizacyjny stres, którego nie unikniemy, problemy w pracy, konflikty, to często przynosimy do domu i przelewamy na najbliższych.

Czy można odbudować tę wzajemną potrzebę bliskiego, fizycznego kontaktu, przeżywania ponownych uniesień, cieszenia się sobą przez całe wspólne życie? Każda jasna odpowiedź zabrzmi chyba jak slogan. No, bo przecież nie raz każdy z nas słyszy, że trzeba starać się wzajemnie wabić, przyciągać, zdobyć się na odrobinę fantazji w sypialni. Że stosowanie wielu technik w zbliżeniach pozwala urozmaicić seks, stworzyć z niego sztukę we wspólnym życiu.

Wiemy to zapewne wszyscy. Żebyśmy tak jeszcze chcieli zostawić za drzwiami sypialni kłopoty, spróbowali zaskoczyć partnera, partnerkę. No właśnie, przed wszystkim trzeba chcieć, umieć podzielić ten rodzinny czas na wychowywanie, prowadzenie domu, nie zapominając, że chwila bliskości może poprawić nam humor na cały następny dzień.

Piotr Kamiński


Pokaż wszystkie wpisy z kategorii: Życie
tagi: życie w uk, poradnik, związek, facet, męski punkt widzenia



Komentarze: (0)
Chcesz dodać komentarz?

Autor bloga


Zobacz profil

O blogu Blog

Brak dodatkowych informacji.

Przejdź do bloga

Ostatnie posty na tym blogu